W poniedziałek giełdy w USA dowiodły swej siły

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-09-09 22:03

Znakomicie rozpoczął się tydzień na amerykańskich giełdach. Jeszcze początek sesji sugerował, że najbliższe dni inwestorzy poświęcą raczej na celebrowaniu obchodów rocznicy zamachów terrorystycznych i wyczekiwaniu na wojnę z Irakiem. Mocne spadki nie trwały jednak długo, a już po kilkunastu minutach handlu indeksy Dow Jones i Nasdaq rozpoczęły marsz w górę.

Z biegiem czasu rynek zupełnie zapomniał o pesymistycznych rekomendacjach analityków. Kursy banków J.P.Morgan i American Express rosły, mimo redukcji prognoz i ocen przez specjalistów z Meriill Lynch i Deutsche Bank Securities. Błyskawicznie straty z otwarcia odrobiły spółki softwarowe, które traciły po cięciu rekomendacji dla Veritas przez CS First Boston.

Silny był segment dotkomów. Na plusie dzień zakończyły papiery AOL Time Warner, który zapowiedział przychody niższe niż oczekiwali analitycy. To efekt słabego rynku reklamowego, który dotyka zwłaszcza America Online, internetową gałąź medialnego koncernu. Na złe wieści nie zareagowały za to wyceny innych liderów nowej gospodarki: Ebay, Yahoo i Amazonu.

W Europie indeksom nie pomogło zakończenie sesji jeszcze, gdy za oceanem przeważały spadki. Do najgorszych inwestycji ponownie należał France Telecom. Rynek prognozuje, że ewentualne odwołania prezesa operatora ułatwi zwiększenie kapitału o przynajmniej 10 mld USD. Możliwa emisja papierów przeceniła telekom aż o 9 proc. Podobnie spadła wartość Orange, mobilnego ramienia FT, której rekomendację obniżył J.P.Morgan. Na pozostałych parkietach także najsłabsze były telekomy. Wyjątkiem okazała się szwedzka Telia. Inwestorzy dobrze przyjęli plany redukcji zatrudnienia i manewrów księgowych w spółce.

Marsz w gorę powstrzymała w końcu cena ropy. To osłabiło kursy koncernów naftowych. Tracili udziałowcy BP, TotalFinaElf, Shella i Royal Dutch Petroleum. Bardzo złe nastroje panowały w branży półprzewodników. Bank Salomon Smith Barney wydał kilka negatywnych rekomendacji. Jedna z nich dotyczyła francusko-włoskiego STMicroelectronics, którego cena spadła o 9 proc.

Wtorek na rynku europejskim należeć będzie do Nokii. W oczekiwaniu na dane finansowe fińskiej spółki, jej kurs stracił ponad 1 proc., chociaż bank Morgan Stanley podniósł dla niej rekomendację.

ONO