W Portoryko stanie transport publiczny

Rząd Portoryko przygotowuje się do paraliżu transportu publicznego na całym terytorium zależnej od USA tej karaibskiej wyspy, donosi serwis AP.

Powodem jest impas legislacyjny odnośnie proponowanego podwyższenia podatku paliwowego. To kolejny niepokojący przyczynek w dyskusji o rosnącym ryzyku bankructwa tego kraju.

Jak wynika z zapowiedzi Miguela Torresa, sekretarza Departamentu Transportu i Robót Publicznych, w najbliższy poniedziałek wstrzymany ma być ruch autobusów i pociągów, z których dziennie korzysta około 75 tys. osób.

"Jesteśmy zmuszeni podjąć kilka trudnych decyzji, które niestety będą mieć wpływ na tysiące pracowników publicznych" – powiedział Torres dodając, że podległa mu Agencja Transportu już wcześniej podjęła kroki w celu zmniejszenia kosztów.

"Nawet jednak mimo tego, to nie wystarczy ... Jesteśmy przyparci do ściany" – stwierdził Torres.

Sekretarz poinformował także, że wszystkie projekty, prace publiczne również zostaną zawieszone, i że jego dział nie ma wystarczająco dużo pieniędzy, aby wypłacić pensje począwszy od poniedziałku bez wsparcia ze strony wyższych podatków.

Alejandro Garcia Padilla gubernator wyspy w zeszłym tygodniu zwołał specjalne posiedzenie prawodawców i wezwał ich do zatwierdzenia podwyższenia  akcyzy na ropę naftową z 9,25  do 15,50 USD za baryłkę, co ma pomóc wygenerować 178 mln USD rocznie.

Działanie to ma na celu wsparcie sprzedaży obligacji rządowych o wartości do 2,9 mld USD i refinansowanie co najmniej 1 mld USD z wcześniejszych pożyczek.

Portoryko zmaga się z trwająca już osiem lat recesją i długiem publicznym rzędu 73 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / W Portoryko stanie transport publiczny