W minionym roku amerykańskie indeksy zanotowały pogorszenie rocznych wyników po raz drugi z rzędu, co nie zdarzyło się od recesji z 1974 roku. W ciągu 12 miesięcy Nasdaq spadł o 21 proc., po 39 proc. spadku w 2000 r., a Dow Jones stracił 6,5 proc., po 6,2 proc. spadku rok wcześniej. W trakcie roku Dow Jones obniżył się do poziomu sprzed 23 lat, natomiast kapitalizacja rynku spadła o 1,6 bln dolarów. Indeks blue chipów Standard & Poor's 500 stracił od początku wieku najwięcej od trzydziestu lat. Kiepską sytuację na rynku akcji potwierdza rekordowy wynik rynku obligacji, gdzie inwestorzy przenosili kapitał przez ostatnie dwa lata.
Tylko nieliczne papiery zyskały w minionym roku na wartości. Spośród komponentów DJ zwycięzcą okazał się producent Windowsów, Microsoft zyskując 53 proc. Spółce pomógł zbliżający się finał postępowania antytrustowego, które groziło podziałem koncernu software’owego. Zwycięzcą wśród składników S&P 500 okazał się producent chipów Nvidia, z 308 proc. wzrostem. Nvidia zastąpił w składzie indeksu bankrutujący koncern energetyczny Enron.
Z kolei największe spadki zanotowały spółki sieciowe, energetyczne, lotnicze i telekomunikacyjne. Wycena producentów infrastruktury sieciowej Sun Microsystem i Cisco straciła około 50 proc., a akcje JDS Uniphase spadły o 80 proc. Mocne straty zanotowały również akcje Nortel Networks., Comverse Technology, EMC, Ciena i Corning. Wśród „straceńców” znalazły się też papiery sieci handlowych, na czele z Office Depot, AutoZone, Best Buy i J.C. Penney. Prawie 50 proc. potaniały papiery linii lotniczych, czemu przyczynił się dodatkowo atak terrorystyczny na Nowy Jork.
Nieco mniej, bo około 30 proc. spadły akcje spółek internetowych, w tym Yahoo, America Online i Amazon.com. W roku 2000 za Oceanem zbankrutowało 225 spółek internetowych, a w roku 2001 aż 537 firm. Jednak w ostatnim kwartale sytuacja w sektorze internetowym zaczyna się stabilizować, a spółki, które przetrwały ciężkie dwa lata, powoli udowadniają swoją wartość. W końcówce roku bohaterem stał się największy portal internetowy Yahoo!, który poinformował, że jego sprzedaż w okresie świątecznym wzrosła aż o 86 proc. Amerykanie kupują w sieci coraz chętniej, a największym popytem cieszą się wyroby elektroniczne, na czele z kamerami cyfrowymi, laptopami i konsolami do gier.
Nieco optymizmu wnoszą ostatnie trzy miesiące. Indeks blue chipów Standard & Poor 500 wzrósł w ostatnim kwartale o 10,4 proc., co jest najlepszym kwartalnym wynikiem od dwóch lat. Czy ten optymizm się utrzyma, zdecydują kolejne raporty. Na początku 2002 roku rynek będzie czekał na dane makro, które zdominują przebieg najbliższych sesji. Już 2 stycznia Narodowe Stowarzyszenie Menedżerów Logistyki (NAPM) w USA opublikuje wskaźnik kondycji sektora wytwórczego. W czwartek, 3 stycznia w USA opublikowany zostanie cotygodniowy raport o liczbie nowych bezrobotnych, a w piątek rynek otrzyma dane o bezrobociu w grudniu. W pierwszej połowie stycznia rynek będzie czekał na publikacje raportów finansowych spółek publicznych i przed tymi informacjami indeksy nie powinny notować istotnych zmian.
Paweł Kubisiak, [email protected]