W środę w Sejmie odbędzie się drugie czytanie projektu ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, finansowanych ze środków publicznych. Pewne jest, że zostaną złożone poprawki do projektu.
Minister zdrowia Marek Balicki powiedział we wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, że z projektu ustawy zdrowotnej powinny być usunięte niektóre zapisy, m.in. dotyczące udzielania przez Narodowy Fundusz Zdrowia pożyczek i kredytów placówkom medycznym oraz możliwości nabywania przez NFZ obligacji i bonów skarbowych.
Rząd będzie także za tym, by wprowadzić większe, niż przewidziane w obecnym projekcie, ograniczenia dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej przez członków władz Narodowego Funduszu Zdrowia.
Zdaniem ministra, artykuł dotyczący podziału pieniędzy pomiędzy poszczególne oddziały wojewódzkie NFZ powinien być uzupełniony o ustęp, który gwarantowałby, że środki przyznane do dyspozycji na świadczenia zdrowotne dla danego oddziału nie będą niższe niż w roku poprzednim.
Przyjęty przez komisję projekt różni się w kilku zasadniczych kwestiach od projektu, który wpłynął do Sejmu. Komisja nie zarekomendowała Sejmowi, by ustawa dzieliła świadczenia opieki zdrowotnej na trzy kategorie: gwarantowane (w pełni pokrywane ze środków publicznych), alternatywne (w jednej części pokrywane ze środków publicznych, a w drugiej z kieszeni pacjenta) oraz niegwarantowane (w pełni opłacane przez pacjenta).
Posłowie wykreślili zapisy dotyczące świadczeń alternatywnych i przyjęli załącznik do ustawy, zawierający świadczenia niegwarantowane (tzw. koszyk negatywny). To, co nie będzie w koszyku, ma być finansowane ze środków publicznych. W przypadku deficytu jakichś świadczeń, zakłady opieki zdrowotnej mają obowiązek prowadzić listę oczekujących (tzw. kolejkę) i mają obowiązek pisemnie informować pacjentów o terminie udzielenia świadczenia.
Komisja nie zgodziła się, by w ustawie znalazły się zapisy dotyczące instytucji mającej kwalifikować świadczenia i wyceniać procedury medyczne. Przyjęto jednak, w odrębnym artykule, zapis zobowiązujący ministra zdrowia do "podjęcia działań mających na celu powołanie (takiej - PAP) instytucji".
Komisja Zdrowia nie zarekomenduje Sejmowi zmian w przepisach dotyczących wysokości i wzrostu składki na ubezpieczenie zdrowotne. Według obecnie obowiązującego prawa, w 2007 r. składka ma wynieść 9 proc. przychodu ubezpieczonego, do tego czasu zaś ma co roku rosnąć o 0,25 pkt procentowego. Do końca tego roku składka wynosi 8,25 proc. przychodu ubezpieczonego.
Posłowie nie zmienili również obowiązującej obecnie zasady, że 7,75 proc. składki jest zawarte w podatku dochodowym, natomiast różnicę pomiędzy tą wartością a wysokością składki obowiązującej w danym roku każdy ubezpieczony dopłaca z własnej kieszeni.
Przyjęty przez posłów projekt nie przewiduje daleko idącej decentralizacji, choć nadaje oddziałom Narodowego Funduszu Zdrowia więcej kompetencji, m.in. dyrektorzy oddziałów mają odpowiadać za kontraktowanie świadczeń na swoim terenie, mogą dokonywać przesunięć pieniędzy w ramach posiadanego budżetu, a ewentualne nadwyżki finansowe mają pozostać w oddziale. Krytycy tego rozwiązania zwracali uwagę, że dyrektorzy nie będą samodzielni, bowiem mają służbowo podlegać prezesowi NFZ (to on ma ich powoływać). Pytany o tę kwestię Balicki powiedział, że jest to "kwestia oceny". "Dyrektor ma w ustawie zapisane kompetencje i prezes nie może w to ingerować" - dodał.
Przyjęty przez posłów projekt przewiduje ograniczenie przywilejów w opiece zdrowotnej dla VIP-ów. Ze specjalnych uprawnień mają być wyłączone rodziny najważniejszych osób w państwie. Nadal ma być utrzymana specjalna pula pieniędzy w budżecie państwa na leczenie VIP-ów. Jednak mają być z niej finansowane świadczenia jedynie w przypadkach nagłego zachorowania uprawnionych. Dokładny zakres tych świadczeń ma być ujęty w rozporządzeniu. Świadczenia mają być udzielane przez placówki należące do MSWiA.
Komisja odrzuciła artykuł zawierający zakaz zmów, np. cenowych zawieranych przez placówki medyczne. Takiego zapisu nie było w poprzednich ustawach zdrowotnych; zdaniem wielu posłów jego zaproponowanie przez rząd było próbą uchronienia się przed powtórzeniem sytuacji z początku tego roku, kiedy lekarze Porozumienia Zielonogórskiego zamknęli swoje gabinety.
Uwzględniony został przez posłów postulat lekarzy, by świadczenia podstawowej opieki zdrowotnej wykonywane poza godzinami pracy w dni powszednie oraz w dni wolne od pracy i święta były kontraktowane odrębnie.
Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych ma zastąpić uchyloną w większości przez Trybunał Konstytucyjny ustawę o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia.