Słabe nastroje na rynkach kapitałowych nie sprzyjają inwestorom posiadającym rodzimą walutę. Doniesienia o braku zgody europejskich decydentów w sprawie Grecji oraz dementowanie plotek przez Europejski Bank Centralny o planowanym skupie obligacji krajów strefy euro ostudziły zeszłotygodniowy optymizm.

Powrót obaw inwestorów związanych z niewywiązywaniem się Grecji z obietnic i spodziewane w tym tygodniu spotkania premiera tego kraju z ważnymi europejskimi oficjelami w sprawie przedłużenia terminu realizacji reform ponownie zwiększyły poziom awersji do ryzyka na rynkach finansowych. Złoty od rana tracił na wartości do dolara. Kurs znajduje się jednak wciąż w krótkoterminowej konsolidacji między 3,27 a 3,33 zł. Wciąż obstawiam scenariusz spadku notowań dolara, ale jego realizacja będzie niemożliwa przy tak słabych nastrojach na giełdzie. Z otwieraniem pozycji wstrzymałabym się do czasu, aż kurs pokona któreś ze wspomnianych ograniczeń konsolidacji.
W konsolidacji przyjmującej kształt trójkąta prostokątnego porusza się też kurs EUR/ PLN. Tutaj również przewagę ma strona sprzedająca wspólną walutę, ale pierwszym sygnałem realizacji scenariusza spadkowego byłoby przełamanie lokalnej linii trendu wzrostowego. Wtedy notowania dotarłyby najprawdopodobniej do dolnego ograniczenia tej konsolidacji między 4,04 a 4,09 zł. W przeciwnym wypadku trend boczny będzie kontynuowany.