W tworzywach dobrze jest

Barbara Warpechowska
opublikowano: 2014-05-27 00:00

Polska jest na szóstym miejscu w Unii Europejskiej pod względem zużycia tworzyw sztucznych

Popyt na tworzywa sztuczne w Polsce w 2013 r. wzrósł o ponad 3 proc. i przekroczył. 2,9 mln ton. Polskie zużycie stanowi około 6,3 proc. europejskiego. Przed nami są Niemcy, Włochy, Francja, Hiszpania i Wielka Brytania.

SPORY SEKTOR: Wytwórcy tworzyw sztucznych w Polsce to zarówno duże firmy, jak i producenci różnych mieszanek i półproduktów na potrzeby konkretnych zastosowań. Fot. Bloomberg
SPORY SEKTOR: Wytwórcy tworzyw sztucznych w Polsce to zarówno duże firmy, jak i producenci różnych mieszanek i półproduktów na potrzeby konkretnych zastosowań. Fot. Bloomberg
None
None

Dobre perspektywy

W Europie w 2013 r. produkcja przemysłowa lekko spadła — o 0,4 proc., podczas, gdy w Polsce wzrosła o niemal 2,7 proc. Podobna prawidłowość dotyczy zużycia tworzyw sztucznych. Dlatego prognozy dla branży na rok 2014 są optymistyczne, przede wszystkim ze względu na sytuację w przemysłach elektrycznym i elektronicznym oraz w budownictwie, którego wyniki od drugiej połowy ubiegłego roku stale się poprawiają. Duże inwestycje w branży przetwórstwa tworzyw sztucznych z ostatnich lat przynoszą korzyści, zwłaszcza w sektorach, które są nastawione na eksport, np. w przemysłach samochodowym i AGD.

— Cieszy wzrost, jaki odnotowała branża w Polsce, tym bardziej, że wcześniejsze prognozy nie były zbyt optymistyczne. Nasz kraj jest w europejskiej czołówce produkcji w niektórych branżach, np. sprzętu AGD i RTV. Coraz większą rolę odgrywamy również w przemyśle opakowań do żywności i napojów oraz przemysłowych, a także w branży motoryzacyjnej jako dostawca części. W tych wszystkich gałęziach tworzywa sztuczne to jeden z najważniejszych materiałów konstrukcyjnych, stosowany na przykład we wszelkich obudowach sprzętu RTV i AGD, w opakowaniach żywności i chemii gospodarczej czy do produkcji części samochodowych — od wnętrza pojazdu poprzez elementy silnika, przewody transmisji płynów, uszczelki. Konsekwencją rozwoju jest duży negatywny bilans handlu zagranicznego branży sięgający 3 mld euro — mówi Kazimierz Borkowski, dyrektor PlasticsEurope Polska.

Wytwórcy tworzyw sztucznych w Polsce to zarówno duże firmy (Basell Orlen Polyolefins, Grupa Azoty, Anwil, Synthos czy Organika Sarzyna), jak i producenci różnych mieszanek i półproduktów na potrzeby konkretnych zastosowań. Według szacunków PlasticsEurope te drugie to w sumie ponad 230 firm zatrudniających ponad 6500 pracowników. W całym sektorze przetwórstwa tworzyw sztucznych pracuje ponad 138 tys. osób w ponad 7300 firmach, z czego przeważająca większość to małe i średnie przedsiębiorstwa zatrudniające od kilku do kilkudziesięciu pracowników.

Przenosiny do Azji

Światowa produkcja tworzyw sztucznych w 2013 r. osiągnęła 299 mln ton, co oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego roku o 3,9 proc. Utrwaliły się zmiany na światowym rynku, wynikające z konkurowania poszczególnych regionów. Pogłębia się dominację krajów azjatyckich, głównie Chin, gdzie odnotowuje się duże wzrosty. O ile główne rynki przenoszą się do Azji, o tyle w Europie przesuwają się do centrum i na wschód kontynentu.

— Zmiany, jakie zaszły na skutek uniezależniania się Chin od dostaw kaprolaktamu, zmusiły nas do decyzji o budowie instalacji do dalszego przetwórstwa kaprolaktamu w Grupie. To nasza odpowiedź na szybko uniezależniający się rynek azjatycki i docelowo naszym głównym rynkiem sprzedaży może stać się rynek europejski. Tym bardziej, że w Polsce ze względu na rosnącą rolę przemysłu samochodowego i innych branż opartych na włóknach konstrukcyjnych rośnie zapotrzebowanie na te półprodukty. Chcemy wykorzystać tę szansę i stać się regionalnym centrum zaopatrzenia w nie — podkreśla Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty.

W 2013 r. udział europejskiej produkcji tworzyw sztucznych w produkcji światowej wyniósł 20 proc. Europa zajmuje w światowej produkcji drugą pozycję wspólnie z krajami NAFTA. Nadal jest także eksporterem netto tworzyw sztucznych. Zapotrzebowanie europejskich przetwórców według szacunkowych danych za rok 2013 r. wyniosło46 mln ton, co oznacza taki sami poziom, jak rok wcześniej. — Główną przyczyną spadku udziału europejskiego przemysłu tworzyw sztucznych w światowej produkcji są wysokie ceny energii i surowców. Wyższe koszty w Europie wynikają m.in. także z innej niż w pozostałych częściach świata troski o aspekty środowiskowe i zdrowotne — komentuje Kazimierz Borkowski.