Prywatyzacja przez giełdę, naprawa sytuacji na kolei, budowa autostrad oraz reforma finansów — oto zadania dla ministrów gospodarczych.
Rząd Marka Belki zastanawiał się wczoraj nad programem gospodarczym, a w swoich gabinetach po raz pierwszy zasiedli Jacek Socha, nowy minister skarbu, i Krzysztof Opawski, szef resortu infrastruktury.
Po zakończeniu posiedzenia gabinetu z dziennikarzami spotkał się tylko Dariusz Jadowski, rzecznik rządu, ale nie podał żadnych szczegółów programu, który ma zostać przedstawiony dopiero w exposé Marka Belki 14 maja.
Tradycyjnie już wymienił dbałość o zachowanie wzrostu gospodarczego, walkę o ograniczenie bezrobocia, znoszenie barier w procesie inwestycyjnym, wykorzystaniu szans związanych z obecnością Polski w Unii Europejskiej. Rzecznik rządu wspomniał też o opracowaniu nowego Narodowego Planu Rozwoju i uporządkowaniu polityki energetycznej państwa.
Ulgi w ZUS
Rewolucji nie należy się jednak spodziewać. Odpowiedzialność za sprawy gospodarcze nadal znajduje się w rękach wicepremiera Jerzego Hausnera, a szefem resortu finansów pozostał Andrzej Raczko.
— Jeżeli chodzi o naprawę finansów państwa, zaskoczenia być nie może — podkreśla Jerzy Hausner.
Dariusz Jadowski przyznał jednak, że możliwe są uzupełnienia programu wicepremiera zarówno o tzw. nogę socjalną, jak i o nowe ograniczenia wydatków.
Jerzy Hausner przyznał równocześnie, że trwają prace nad zmianami zasad płacenia składek na ZUS. Marek Belka proponował kilka tygodni temu zwolnienie pracodawcy przez rok z opłaty składki od nowo zatrudnionego bezrobotnego.
— Zmiany w zasadach opłacania składki na ubezpieczenie społeczne powinny stymulować wzrost zatrudnienia, ale w granicach rozsądku i przy zachowaniu zasad, które określa reforma emerytalna — uważa wicepremier Jerzy Hausner.
Konkretne propozycje ma opracować Krzysztof Pater, minister ds. zabezpieczenia społecznego.
Wicepremier Jerzy Hausner nie zaprzeczył, że trwają prace koncepcyjne nad wprowadzeniem tzw. degresywnej kwoty wolnej w podatku PIT. Oznacza to, że kwota wolna malałaby wraz ze wzrostem dochodów podatnika.
Giełdowa prywatyzacja
Więcej zmian można oczekiwać w ministerstwie skarbu. Jego nowy szef uważany jest za fachowca, zwłaszcza w dziedzinie rynku kapitałowego. Dotychczas był wieloletnim szefem Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
— Prywatyzacja poprzez giełdę jest jednym z kluczowych elementów rynku kapitałowego i składników transformacji gospodarczej — uważa Jacek Socha.
Jego zdaniem, państwo ma obowiązek zapewnić podaż na rynku kapitałowym z powodu stale rosnącego popytu ze strony funduszy emerytalnych oraz inwestycyjnych. Nowy minister skarbu zapowiedział, że „przemiany własnościowe powinny być dokonywane w sposób jasny i przejrzysty”.
Jacek Socha nie chciał wypowiadać się na temat konkretnych spółek, choć zaznaczył, że zajmie się m.in. sprawami Orlenu, Huty Częstochowa czy PZU. Dodał, że założone na ten rok 8,8 mld zł dochodów prywatyzacyjnych jest wielkością wyśrubowaną.
Dariusz Jadowski zastrzegł, że do czasu uzyskania przez rząd wotum zaufania nie należy spodziewać się żadnych radykalnych ruchów dotyczących prywatyzacji.
Planów resortu nie ujawnił wczoraj Krzysztof Opawski, szef Ministerstwa Infrastruktury. Na to trzeba będzie poczekać kilka tygodni. Na razie stwierdził tylko, że priorytetem będzie budowa autostrad i reforma kolei.
Okiem eksperta
Stanowcze „nie” dla obciążeń
Jerzy Hausner dał się poznać jako osoba szukająca kompromisu, więc z satysfakcją przyjęliśmy wiadomość, że pozostanie wicepremierem ds. gopodarczych. Wiele postulatów nie zostało bowiem zrealizowanych, np. dokończenie reformy finansów publicznych. Przedsiębiorcy nie zgadzają się na zwiększanie obciążeń podatkowych i parapodatkowych, zwłaszcza składek ZUS. Oczekujemy też stworzenia warunków do wykorzystania funduszy unijnych. Konieczne są zmiany w koncepcji zarządzania funduszami strukturalnymi, decentralizacja PARP i przekazanie jednostkom regionalnym zarządzania środkami dla firm, zwiększenie udziału biznesu w komitetach sterujących i monitorujących oraz upraszczanie warunków wykorzystania środków.
Henryka Bochniarz prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych
Okiem eksperta
Bardziej przejrzyste finanse
W dziedzinie podatków najważniejsze jest niedopuszczenie do jakiegokolwiek wzrostu obciążeń. Gdyby miało do tego dojść, powinno to zostać powiedziane wprost. Dotychczas bowiem, poza obniżeniem CIT, podnosi się VAT lub PIT. Oczekuję również większej przejrzystości finansów publicznych. Tu jest bowiem dużo zagrożeń. Przy budowie budżetu na 2005 r. będziemy przechodzić na statystyki unijne i nowa ustawa będzie nieporównywalna z tą na 2004 r. Powinniśmy zatem przygotowywać budżet dla całego sektora finansów publicznych. W nim nie byłoby możliwości zamazywania obrazu, jak obecnie. Zobaczylibyśmy też rzeczywistą skalę problemu.
Rafał Antczak ekonomista Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych
Okiem eksperta
Trzeba wreszcie zacząć budowę
Jednym z najważniejszych zadań ministra infrastruktury jest budowa autostrad. Plany nowego szefa resortu powinny być takie same jak jego poprzednika, czyli wybudowanie rocznie 200 km autostrad. Tyle tylko, że jeśli minister będzie skupiał się na wytyczaniu celów, a nie na ich realizacji, to sytuacja nie się zmieni.
Inercja polityków już spowodowała, że towary, które mogłyby być transportowane ze Skandynawii do południowej Europy, są przewożone nie przez polskie porty i drogi, ale przez niemieckie. Powodem jest właśnie brak autostrad. Jestem w Polsce od 1998 r. i słyszałem już wiele rządowych deklaracji i obietnic. Budowa autostrad jest w Polsce realna, tylko wreszcie trzeba zacząć to robić.
Janusz Puzia prezes NCC Polska
Okiem eksperta
Szybsza prywatyzacja
Kluczowe jest przyspieszenie prywatyzacji. Chodzi zarówno o duże firmy, takie jak PKO BP, PZU czy BGŻ, jak również o resztówki Skarbu Państwa, których utrzymywanie straciło jakikolwiek sens. Pamiętajmy też, że prywatyzacja może też poprawić sytuację fiskalną, a z zaplanowanych na ten rok 8,8 mld zł zrealizowano dotychczas zaledwie 1,1 mld zł. Jest więc co nadganiać.
Minister skarbu powinien zadbać o rozwój rynku kapitałowego, co można uzyskać, realizując część prywatyzacji poprzez giełdę. Zapowiedzi nowego szefa resortu idą zresztą w tym kierunku. Pole do popisu jest duże, zwłaszcza że decyzje prywatyzacyjne podejmuje sam minister lub rząd. Nie są więc oni skrępowani oczekiwaniem na wolę parlamentu, jak to jest w przypadku realizacji np. planu Hausnera.
Ryszard Petru główny ekonomista Banku BPH