NOWY JORK (Reuters) - Środowe sesje w USA rozpoczęły się bez większych zmian. Inwestorzy nie chcą podejmować bardziej zdecydowanych decyzji w obawie przed wybuchem wojny w Iraku, a ich niepokój zwiększył jeszcze wywiad z Osamą bin Ladenem, który wezwał w nim do samobójczych ataków wymierzonych w Zachód.
Na otwarciu spadł kurs wiodącego gracza w branży półprzewodników - Applied Materials, który we wtorek po zamknięciu poinformował o stracie netto w minionym kwartale.
"Główny problem polega jednak na tym, że wszyscy są sparaliżowani Irakiem (...) Gdy tylko ktoś śmielej podniesie głowę, natychmiast zwala mu się na nią Irak i tak już będzie do rozwiązania tego problemu", powiedział Larry Wachtel, analityk z Prudential Securities.
Inwestorzy czekają także na drugą część wystąpienia prezesa Fed, Alana Greenspana w Kongresie, w czasie którego przedstawi on swoją opinię o stanie amerykańskiej gospodarki.
We wtorek gracze pozbywali się akcji, ponieważ ujawnione zostały taśmy, na których Osama bin Laden wzywa muzułmanów do walki z "sojusznikami diabła" i zachęca do przeprowadzania samobójczych ataków.
Do godziny 15.53 indeks Dow Jones stracił 0,19 procent i spadł do 7.828,85 punktu.
Nasdaq Composite wzrósł o 0,08 procent do 1.296,44 punktu.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Kuba Kurasz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))