W USA spadki, inwestorzy boją się recesji

Sławomir Erkiert
opublikowano: 2001-04-09 08:03

NOWY JORK (Reuters) - Piątkowe sesje w USA zakończyły się spadkami po kolejnej serii ostrzeżeń o gorszych wynikach spółek i złych danych na temat bezrobocia w USA.

"Bóg dał, Bóg wziął" - powiedział Ned Riley, główny analityk w State Stret Global Advisors, spółki zarządzającej aktywami w wysokości około 740 miliardów dolarów, nawiązując do gwałtownej zwyżki, która miała miejsce na amerykańskich giełdach w czwartek.

Nasdaq Composite spadł o 3,62 procent i zamknął się na poziomie 1.720,36 punktu. Dow Jones spadł o 1,28 procent i zamknął się na poziomie 9.791,09 punktu.

W czwartek Nasdaq skoczył o 8,92 procent. Był to trzeci w historii największy wzrost procentowy. Dow Jones zyskał ponad 402 punkty - był to drugi co do wielkości wzrost liczony w punktach. Inwestorzy wpadli w euforię gdy producent komputerów Dell potwierdził wcześniejszą prognozę kwartalną.

W piątek gracze zaczęli się jednak pozbywać akcji, po tym jak Departament Pracy poinformował, że w marcu liczba miejsc pracy spadła najbardziej od prawie 10 lat, co natychmiast rozbudziło obawy, że najwększa gospodarka świata może zmierzać w stronę recesji.

Nastroje inwestorów popsuło też kilka spółek technologicznych, które dołączyły do długiej listy firm obniżających prognozy finansowe z powodu spowolnienia gospodarczego.

Nasdaq zakończył tydzień 6,5-procentową stratą. Od początku roku Nasdaq stracił prawie 30 procent. Dow Jones stracił w tym tygodniu jeden procent i około dziewięciu procent od początku roku.

Część analityków ma nadzieję, że w związku z kolejnymi oznakami pogorszenia koniunktury zarząd Rezerwy Federalnej zdecyduje się na kolejną obniżkę stóp procentowych. Otwarte jednak pozostaje pytanie, czy Fed zrobi to jeszcze przed swoim regularnym posiedzeniem zaplanowanym na 15 maja.

((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))