Wyniki dla tego rynku podała amerykańska agencja badawcza Information Resources, Inc. (IRI). Wynik sprzedaży bekonu w 2013 r. jest o 9,3 proc. wyższy niż rok wcześniej.

Nic dziwnego, skoro aż 65 proc. Amerykanów uznaje bekon za danie narodowe, i - wbrew zaleceniom dietetyków, kręcących nosem na jego zawartość soli i cholesterolu - wędzony boczek wynoszą na piedestał nawet szefowie kuchni i rzesze foodies.
- Potrzebujesz zrównoważyć kwasowość dania? Bekon. Chcesz złagodzić słodycz? - Bekon - mówi Kyle Rourke, szef kuchni z Portland w rozmowie z serwisem Market Watch.
W USA sprzedają się świetnie nie tyko klasyczne formy wędzonego boczku, jak grube lub cienkie plastry z całą gamą dodatków. Powstały też boczkowe festiwale i dedykowane tej wędlinie całe sieci restauracji oraz liczne związane z nim produkty: bekonowe gadżety kuchenne, bekonowe lody, czekolada z wędzonym boczkiem a nawet wódka o smaku bekonu.
Nowojorska firma Allstar Products Group na samych naczynkach do zapiekania bekonu zarobiła blisko 22 mln USD. - Nie mam pojęcia, jak daleko ta bekono-mania może jeszcze zajść - przyznaje sprzedający je telezakupowy gwiazdor Scott Boilen.
