W zdrowym pracowniku rośnie chęć do pracy

Joanna Inorowicz
25-07-2005, 00:00

Samochód służbowy, komórka i laptop to nie wszystko, czym można skusić pracownika. Ceniona jest też prywatna opieka medyczna.

Z dostępu do niepublicznej opieki zdrowotnej korzyść ma i pracodawca, i pracownik. Dla pracownika to istotny bonus w czasach niewydolnej publicznej służby zdrowia. Dla pracodawcy — rozwiązanie, które zminimalizuje nieobecności pracowników spowodowane chorobami, zwiąże ich z firmą i zbuduje dobry wizerunek przedsiębiorstwa. Wybór opcji, pakietów i kart jest spory. Jak znaleźć najlepszą ofertę?

Ważni specjaliści i parking

Wybierać należy zawsze bardzo rozważnie, po dokładnym przeanalizowaniu potrzeb firmy. Co jest najważniejsze? W odpowiedzi na to pytanie pomogli nam specjaliści z działu sprzedaży Lux Med.

— Bardzo istotny jest potencjał firmy medycznej — jej kadra, infrastruktura, sprzęt medyczny, liczba klinik i placówek współpracujących. Liczy się też dostępność specjalistów: to, czy trzeba mieć skierowanie, czy też można się do nich zgłaszać bezpośrednio — wylicza Olena Skwiecińska z Lux Med.

Liczba klinik i placówek współpracujących ma ogromne znaczenie zwłaszcza dla tych przedsiębiorstw, których pracownicy dużo podróżują, oraz tych, które mają oddziały rozsiane po Polsce. Większość firm medycznych również posiada oddziały w dużych miastach oraz zawiera umowy z przychodniami w mniejszych miejscowościach.

Ważne jest, by umowę z firmą medyczną „skroić” do własnych potrzeb — wybrać z jej oferty elementy najpotrzebniejsze i zastanowić się, czy warto płacić za pozostałe.

— Na to, czy firma oferuje dodatkową opiekę medyczną, zwracają uwagę zwłaszcza nowi pracownicy. Jest to dla nich zachęta i motywacja do pracy. Korzystanie z tego typu świadczeń oszczędza czas. Pracownik nie musi wystawać w kolejkach — mówi Dariusz Marszałek z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

W ramach umowy z prywatną kliniką pracodawca opłaca abonament za pakiet usług.

Operacja w USA?

Pakiety są różne—od tych ograniczonych do świadczeń medycyny pracy (około 40 zł za osobę miesięcznie) po ekskluzywne, za 1000 zł. Te ostatnie—np. Karta Platynowa Medicover— umożliwiają pacjentowi leczenie nawet w najlepszych szpitalach w Stanach Zjednoczonych.

— Usługę uruchomiliśmy pół roku temu jako pierwsi w Polsce. Proponujemy klientom leczenie w USA w przypadku chorób nowotworowych, chorób układu krążenia czy przeszczepów — mówi Marcin Malinowski z Medicover.

W przypadku podstawowych pakietów w cenie zawarte są usługi ambulatoryjne, konsultacje u lekarzy specjalistów (niektóre specjalności po skierowaniu przez lekarza pierwszego kontaktu), niekiedy też opieka przedporodowa i szczepienia przeciw grypie.

Odpowiednio droższe pakiety obejmują także rodzinę pracownika. Wykupione przez pracodawcę świadczenia mogą być wzbogacone o ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków czy możliwość skorzystania z tańszej oferty firm współpracujących z kliniką.

Zwykle koszt opieki medycznej „na głowę” zależny jest od tego, ilu pracowników ma być objętych ochroną. W każdej z firm koszty opieki dla pracowników można negocjować.

Falck, jedna z firm oferujących opiekę medyczną dla klientów korporacyjnych, stosuje zniżki dla przedsiębiorstw ubezpieczających więcej osób. Ceny od 30 zł za osobę (pakiet Standard) do 140 zł za pakiet VIP Plus. Najtańsza opcja obejmuje pogotowie ratunkowe, bezpłatne konsultacje u internistów, płatne (10 proc. zniżki) konsultacje u specjalistów i badania diagnostyczne.

— Zawsze staramy się dopasować ofertę do potrzeb firmy. Dlatego ceny naszych pakietów wahają się od 100 do około 500 zł za osobę miesięcznie — wyjaśnia Marcin Malinowski.

— Pracodawca może wliczyć koszty opieki medycznej w zakresie medycyny pracy, czyli badania wstępne, okresowe i kontrolne, w koszty uzyskania przychodu — zwraca uwagę Hubert Cichoń, doradca podatkowy z Deloitte.

Mniej nieobecnych

— Wykupienie prywatnej opieki zdrowotnej to dla pracodawcy nie tylko koszt, ale i oszczędność—podkreśla Dariusz Marszałek.

Pokazują to badania, które w 2002 r. przeprowadził Medicover. Poziom absencji w firmie, która w 1997 r. rozpoczynała współpracę z Medicover, wynosił 8,5 proc. Po czterech latach zmniejszył się do 3,8 proc. To roczna oszczędność tysięcy dni roboczych.

— Zapewniamy stałą opiekę zdrowotną, dlatego jesteśmy w stanie ograniczyć występowanie chorób związanych z wykonywaniem danego zawodu. Prowadzimy też akcje profilaktyczne — mówi Marcin Malinowski.

Jak nieoficjalnie przyznają lekarze, w prywatnych firmach jest też znacznie trudniej załatwić pracownikom „lewe” zwolnienia. To też ma swoją wagę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Inorowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ W zdrowym pracowniku rośnie chęć do pracy