Wall Street boi się korekty

MD
opublikowano: 2009-05-05 13:37

Amerykańscy inwestorzy nie są pewni dalszej kontynuacji wzrostów. Kontrakty na indeksy lekko spadają.

Około 13.20 czasu polskiego wartość kontraktu na indeks Dow Jones zmieniała się o mniej niż 0,1 proc. Kontrakty na S&P500 i Nasdaq spadały o ok. 0,2 proc. Inwestorzy obawiają się, że po ostatnich wzrostach, dzięki którym S&P500 pokonał poziom 900 pkt. i zniwelował 25 proc. stratę wychodząc na plus w 2009 roku, możliwa jest korekta. O tym, czy realizacja zysków nastąpi już we wtorek, mogą przesądzić dane makro. O 16.00 opublikowany zostanie kwietniowy wskaźnik aktywności w sektorze usług. Oczekiwany jest wzrost jego wartości do 42 pkt. W tym samym czasie szef Fed Ben Bernanke ma pojawić się przed Połączoną Komisją Gospodarczą Kongresu. Można oczekiwać, że pytania będą dotyczyć kondycji banków, czym ostatnio żyje Wall Street. Według ostatnich pogłosek aż 10 z 19 banków poddanych „testowi wytrzymałości” wymaga podwyższenia kapitału. Jakie były jego wyniki dowiedzą się podobno już dziś prezesi banków. Ich publiczne ujawnienie ma nastąpić po sesji 7 maja. Wciąż pojawiają się raporty kwartalne spółek. Wśród tych, które pozytywnie zaskoczyły rynek, jest MGM Mirage. Bank of America podwyższył do „kupuj” rekomendację największego właściciela kasyn w pasie Las Vegas. Taniał D.R. Horton, który zaliczył już ósmą kwartalną stratę z rzędu. Może to popsuć nastroje w branży budowlanej. 

MD