Bliskość maksimów S&P500 i Dow Jones hamowała inwestorów z amerykańskiego rynku akcji w poniedziałek w związku z brakiem mocnych argumentów przemawiających za kontynuacją wzrostu z końca ubiegłego tygodnia. Rynek czeka na czwartkowe dane o inflacji. Uzgodnione przez G7 podczas weekendu wprowadzenie minimalnej globalnej stawki podatku dla firm, którego celem są internetowi giganci, nie wystraszyło inwestorów. Na dość sennym rynku ożywiony był głównie handel akcjami spółek memowych. AMC Entertainment (14,8 proc.), ich obecny „król”, którego wartość wzrosła o 85 proc. tylko w ubiegłym tygodniu, był w poniedziałek liderem rynku pod względem liczby handlowanych akcji. Wśród “normalnych spółek” gwiazdą sesji był Biogen (38 proc.), którego lek na na chorobę Alzheimera został zatwierdzony przez amerykański Urząd Żywności i Leków (FDA).

Na zamknięciu taniały dwie trzecie spółek z S&P500. Podaż przeważała w 7 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej taniały spółki finansowe (-0,6 proc.), przemysłowe (-0,7 proc.) i materiałowe (-1,2 proc.). Najmocniej rosły segmenty ochrony zdrowia (0,3 proc.), usług telekomunikacyjnych (0,5 proc.) i nieruchomości (0,9 proc.).
Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones staniało 20. Najmocniej taniały akcje koncernu farmaceutycznego Merck & Co. (-1,8 proc.), producenta ciężkiego sprzętu budowlanego Caterpillar (-1,75 proc.) oraz koncernu chemicznego Dow Inc. (-1,6 proc.). Po przeciwnej stronie tabeli znalazły się operator płatności kartami American Express (0,6 proc.), koncern lotniczy Boeing (1,1 proc.) i gigant rynku oprogramowania i gier wideo Microsoft (1,2 proc.).
Na Nasdaq zdrożało ok. 64 proc. notowanych na tym rynku spółek. Wśród tych o największej kapitalizacji wzrosty i spadki kursów rozłożyły się mniej więcej po połowie. W grupie FAANG przeważały jednak wzrosty. Najmocniej rósł kurs Facebooka (1,9 proc.), a najmocniej taniały akcje Amazon.com (-0,3 proc.).