Około 90 minut po rozpoczęciu wtorkowej sesji Średnia Przemysłowa Dow Jones spadała o 0,45 proc., S&P500 tracił 0,3 proc., a Nasdaq Composite oddawał zaledwie 0,06 proc. Podaż przeważała w 8 z 11 głównych segmentach rynku akcji. Najmocniej taniały akcje spółek użyteczności publicznej, nieruchomości (po -1,2 proc.) i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-1,5 proc.). Rentowność obligacji skarbowych USA rośnie, w przypadku 10-letnich najwyżej od 4 tygodni.

Nastroje popsuł szef Fed w Minneapolis. Neel Kashkari potwierdził obawę inwestorów i wskazał na piątkowy raport z rynku pracy jako argument za dalszym podwyższaniem stóp procentowych. W podobnym duchu wypowiedział się szef Fed w Atlancie, Raphael Bostic, według którego bank centralny może podwyższyć stopy w obecnym cyklu wyżej niż dotychczas sądzono. Na ok. dwie godziny przed końcem sesji planowane jest wystąpienie szefa Fed. Który po środowej decyzji o podwyżce stóp wypowiadał się „gołębio”, wielokrotnie mówiąc o początku dezinflacji, co obudziło nadzieję na łagodniejszą politykę monetarną.
