Dobre nastroje w pierwszej części sesji były wynikiem publikacji lepszych niż
oczekiwano danych o zamówieniach na dobra trwałe i sprzedaży nowych domów. Dow
Jones w szczytowym momencie rósł o 200 pkt. Optymizm inwestorów osłabiły
doniesienia o niższej niż oczekiwano cenie, jaką zaoferowali inwestorzy na
aukcji pięcioletnich obligacji skarbowych. Wywołało to obawy co do skuteczności
działań rządu nakierowanych na obniżenie długoterminowej stopy procentowej.
Właśnie w środę odbył się pierwszy zakup długoterminowych obligacji skarbowych
przez Fed, który wydał na nie 7,5 mld USD z zadeklarowanej niedawno puli 300 mld
USD. Na rynku akcji rosnąca podaż sprowadziła S&P500 poniżej 800 pkt., a
Nasdaq poniżej 1500 pkt. W ostatniej fazie do głosu doszli jednak znów kupujący
i indeksy wróciły ponad wymienione poziomy. S&P500 zakończył sesję 0,95
proc. wzrostem, a Nasdaq zyskał 0,8 proc. Dow Jones rósł na zamknięciu o 1,2
proc. Najmocniej drożejącymi blue chipami były JP Morgan i Bank of America.
Akcje tego drugiego drożały mimo iż Moody’s obniżył jego ratingi twierdząc iż
wskaźniki kapitałowe banku mogą wkrótce znów znaleźć się pod presją. Analogiczna
sytuacja miała miejsce w przypadku Wells Fargo. Drugi dzień z rzędu staniały
akcje Citigroup. Kurs banku spadł poniżej 3 USD. Indeks branków rósł na
zamknięciu o blisko 5 proc. Pomogła Janet Yellen, prezes Fed z San Francisco,
która podkreśliła, że deflacja jest obecnie największym zagrożeniem dla
gospodarki. Oznacza to iż bank centralny nadal będzie prowadził politykę łatwego
pieniądza, który trafi prawdopodobnie na rynek za pośrednictwem banków.
Inwestorzy kupowali akcje spółek budujących domy. Indeks branży wzrósł o ponad 2
proc., mocniej niż rynek. W górę poszły kursy KB Home i Pulte, staniał jednak
Lennar.
MD
Wall Street jednak w górę
Amerykańskie rynki akcji kończyły sesje wzrostem indeksów choć jeszcze na godzinę przed końcem handlu wydawało się, że jego finał będzie negatywny.