Wall Street jednak w górę

MD
opublikowano: 2009-03-25 21:48

Amerykańskie rynki akcji kończyły sesje wzrostem indeksów choć jeszcze na godzinę przed końcem handlu wydawało się, że jego finał będzie negatywny.

Dobre nastroje w pierwszej części sesji były wynikiem publikacji lepszych niż oczekiwano danych o zamówieniach na dobra trwałe i sprzedaży nowych domów. Dow Jones w szczytowym momencie rósł o 200 pkt. Optymizm inwestorów osłabiły doniesienia o niższej niż oczekiwano cenie, jaką zaoferowali inwestorzy na aukcji pięcioletnich obligacji skarbowych. Wywołało to obawy co do skuteczności działań rządu nakierowanych na obniżenie długoterminowej stopy procentowej. Właśnie w środę odbył się pierwszy zakup długoterminowych obligacji skarbowych przez Fed, który wydał na nie 7,5 mld USD z zadeklarowanej niedawno puli 300 mld USD. Na rynku akcji rosnąca podaż sprowadziła S&P500 poniżej 800 pkt., a Nasdaq poniżej 1500 pkt. W ostatniej fazie do głosu doszli jednak znów kupujący i indeksy wróciły ponad wymienione poziomy. S&P500 zakończył sesję 0,95 proc. wzrostem, a Nasdaq zyskał 0,8 proc. Dow Jones rósł na zamknięciu o 1,2 proc. Najmocniej drożejącymi blue chipami były JP Morgan i Bank of America. Akcje tego drugiego drożały mimo iż Moody’s obniżył jego ratingi twierdząc iż wskaźniki kapitałowe banku mogą wkrótce znów znaleźć się pod presją. Analogiczna sytuacja miała miejsce w przypadku Wells Fargo. Drugi dzień z rzędu staniały akcje Citigroup. Kurs banku spadł poniżej 3 USD. Indeks branków rósł na zamknięciu o blisko 5 proc. Pomogła Janet Yellen, prezes Fed z San Francisco, która podkreśliła, że deflacja jest obecnie największym zagrożeniem dla gospodarki. Oznacza to iż bank centralny nadal będzie prowadził politykę łatwego pieniądza, który trafi prawdopodobnie na rynek za pośrednictwem banków. Inwestorzy kupowali akcje spółek budujących domy. Indeks branży wzrósł o ponad 2 proc., mocniej niż rynek. W górę poszły kursy KB Home i Pulte, staniał jednak Lennar.
MD