Wall Street kontynuuje marsz na południe

WST
opublikowano: 2009-05-21 22:06

Amerykańskie parkiety spadały trzecią sesję z rzędu. Pogłębia to złe nastroje jakie od kilku dni dominują na światowych giełdach. W efekcie przewagi podaży indeks S&P500 tracąc na finiszu 1,67 proc. zszedł znów poniżej poziomu 900 pkt. Wskaźnik DJ stracił 1,54 proc. zaś Nasdaq oddał 1,89 proc.

Przed sesją poznaliśmy cotygodniowy odczyt liczby tzw. nowych bezrobotnych. Trudno jednoznacznie ocenić czy był pozytywny. Prognozy analityków sięgały od 625 tys. do 645 tys. Odnotowana wartość wstrzeliła się w ten przedział spadając do  631 tys. Tydzień wcześniej było to 637 tys. Niepokoi przy tym kolejny rekord liczby osób pobierających zasiłek wynosząc 6,66 mln.

Gorszy od oczekiwań okazał się natomiast odczyt indeksu koniunktury Fed Filadalfia. Wzrósł z -24,4 pkt w kwietniu do -22,6 pkt. w maju. Specjaliści zakładali wzrost do -19,0 pkt.
Nieco optymistyczniej wyglądał z kolei 1,0 proc. wzrost indeksu wskaźników wyprzedzających koniunkturę w kwietniu. Analitycy liczyli na aprecjację rzędu 0,6 proc.

Oliwy do ognia dolał przed rozpoczęciem handlu Alan Greenspan. Ten były szef amerykańskich władz monetarnych nie tylko podważył wyniki testów wytrzymałościowych przeprowadzonych wśród największych banków, ale stwierdził równocześnie, że jeszcze sporo poczekamy na koniec kryzysu. Poprzedni przewodniczący Rezerwy Federalnej jest przekonany, że czołowe instytucje finansowe potrzebować będę jeszcze miliardów dolarów świeżych kapitałów, gdyż panująca sytuacja na rynku nieruchomości pogłębia kłopoty banków.

Otuchy inwestorom nie dodały też komentarze obecnych przedstawicieli Fed. Systematycznie obniżają oni swoje prognozy gospodarcze coraz to bardziej oddalając moment osiągnięcia punktu zwrotnego w obecnej recesji. Straszą przy tym znaczącym wzrostem bezrobocia i presją inflacyjną.

Inwestorzy pozbywali się walorów spółek surowcowych. Mocno taniały m.in. akcje AK Steel, czwartego pod względem wielkości producenta stali w USA. Zniżkował również kurs papierów Schlumberger, jednego z dominujących graczy w sektorze rafineryjnym. Słaby dzień stał się również udziałem akcjonariuszy Deer, producenta sprzętu rolniczego.

Powodów do radości nie mieli także posiadacze akcji GameStop. Największy na świecie detalista gier wideo prognozuje na drugi kwartał 11 proc. spadek przychodów w działających już sklepach i wyższy niż oczekują analitycy spadek zysku.