Tylko w pierwszej części notowań wskaźniki gwałtownie zaczęły oddawać zdobycze, jednak szybko doszło do kontrataku strony popytowej, co pozwoliło na uniknięcie zejścia indeksów poniżej poziomów z poniedziałkowego zamknięcia.

Ostatecznie na finiszu wskaźniki notowały spore wzrosty. Dow Jones IA zyskał 0,79 proc. S&P500 podskoczył o 1,07 proc. zaś technologiczny NAsdaq zwyżkował o 1,30 proc.
Inwestorzy dyskontowali przede wszystkim doniesienia z Europy, gdzie jak mają nadzieję dojdzie do zbliżenia stanowisk pomiędzy nowym greckim rządem a tzw. Trojką. Do zakupu walorów zachęcały też wyniki kwartalne części spółek, w tym giganta segmentu napojów spożywczych, koncernu Coca-Cola.
Przeciwwaga dla obozu byków były taniejące papiery przedstawicieli sektora energetycznego.
We wtorkowym kalendarium brakowało istotnych odczytów z gospodarki. Jedyną ważną publikacją była informacja o wzroście zapasów hurtowników w grudniu, która okazała się niższa (+0,1 proc.) od zakładanej przez analityków (+0,2 proc.).
Akcja Coca-Coli drożały momentami o ponad 3 proc. co stanowiło poważne wsparcie dla indeksów DJ IA i S&P500. Największy na świecie producent napojów bezalkoholowych pochwalił się lepszymi niż oczekiwano przychodami i sprzedażą w IV kwa. na północnoamerykańskim rynku, największym w strukturze sprzedaży. Co istotne był to pierwszy od czterech kwartałów wzrost w tym regionie.
Ponad 6,5 proc. zyskiwały na wartości udziały Starwood Hotel & Resorts Worldwide. Również w tym przypadku aprecjację napędzały nadspodziewanie dobre rezultaty minionego kwartału i plany wydzielenia z obecnej struktury części biznesu.