Wygrała chęć zysku, a wzmożony popyt doprowadził do znaczącego wzrostu wartości giełdowych wskaźników. Kupujących wspierała przecena ropy, która rekompensowała obawy związane z Merrill Lynch i sytuacją w sektorze finansowym.
Jeden z największych na świecie banków inwestycyjnych poinformował o sprzedaży części aktywów (obligacji CDO o wartości 30 mld USD za niemal symboliczną kwotę) oraz emisji nowych akcji za 8,5 mld USD. Zasugerowało to rynkowi poważne problemy finansowe banku, a co za tym idzie dalsze pogłębianie się kryzysu w tym segmencie rynku finansowego.
Przeciwwagą dla tych spekulacji stały się dane makro. Pozytywnie zaskoczył wzrost wskaźnika zaufania amerykańskich konsumentów, który w lipcu podskoczył do 51,9 pkt., podczas gdy analitycy zakładali spadek z 51 do 50,1 pkt.
Nieco lepszy od zakładanego okazał się też spadek cen domów w 20-tu największych miastach USA. Trudno jednak mówić o jakimś optymizmie, gdyż zniżka osiągnęła rekordową dynamikę rzędu 15,8 proc. Ale prognoza zakładała 16 proc. obniżkę, co zostało pozytywnie odebrane przez graczy.
Swój udział w poprawie nastrojów miała ponowna przecena „czarnego” złota, która zniżkowała w rytm wzmacniającego się dolara. Popyt motywowały też do działania publikacje kilku dobrych raportów kwartalnych.
Szczególnie dobrze zaprezentował się gigant hutniczy, US Steel. Z uznaniem przyjęto też dokonania Amgen, jednego z liderów sektora biotechnologicznego. Dużym wzięciem cieszyły się też udziały Colgate Palmolive, czołowych na świecie producentów dóbr szybkozbywalnych (znany głownie z pasty do zębów).
Ostatecznie indeks DJ wzrósł o 2,40 proc. zaś Nasdaq Composite zyskał 2,45
proc.