W środę na ceny akcji na amerykańskich rynkach największy wpływ miały plotki. Na początku handlu negatywnie na rynki oddziaływała wypowiedź anonimowego członka władz Niemiec, który miał stwierdzić, że nie należy oczekiwać pozytywnego skutku zbliżającego się szczytu Unii Europejskiej. Do tego miał zapowiedzieć, że nie ma mowy aby rząd Niemiec zgodził się na utrzymanie obu funduszy ratunkowych – ESM i EFSF. Złe nastroje podtrzymała podana w trakcie sesji wiadomość o umieszczeniu przez Standard & Poor’s na liście obserwacyjnej z nastawieniem negatywnym największych europejskich banków. Agencja miała zagrozić także obniżeniem ratingu AAA Unii Europejskiej. W ostatniej godzinie handlu indeksy ruszyły w górę. Pojawiła się bowiem plotka, że G20 szykuje 600 mld USD za pośrednictwem MFW dla Europy. Choć dość szybko okazało się, że to nieprawda, indeksy nie oddały całej zdobyczy punktowej uzyskanej dzięki tej plotce.
Najmocniej drożały akcje spółek finansowych, dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych i spółek materiałowych. Najsłabiej wypadły spółki z segmentów energii, przemysłowego i użyteczności publicznej. Na zamknięciu taniało ok. 50 proc. spółek z S&P500 i 56 proc. z Nasdaq. Spośród 30 blue chipów zdrożały 22. Najmocniej drożały banki JP Morgan i Bank of America oraz koncern Johnson & Johnson. Największe spadki notowały kursy Caterpillar, producenta ciężkiego sprzętu budowlanego, Wal-Mart, giganta detalu, i Kraft Foods, koncernu spożywczego.