Mimo podjętej pod koniec sesji próby odrobienia strat (wskaźniki nawet wyszły na plus), na finiszu znów jednak dominowała czerwień.
Ostatecznie indeks DJ IA stracił 0,29 proc., S&P500 zniżkował o 0,42 proc. zaś Nasdaq oddał 0,57 proc.
W minionym tygodniu liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych spadła do 457 tys. i okazała się nieznacznie lepsza od prognoz analityków. Obóz kupujących, mimo ciągle trudnej sytuacji panującej w tym segmencie, wykorzystał dane jako pretekst do podbijania cen akcji.
Entuzjazm nie trwał jednak długo. Do głosu znów doszły obawy o kondycję gospodarki i spółek. Humory pogorszyły kwartalne dokonania takich gigantów jak choćby Colgate-Palmolive, a także nienajlepsze prognozy, jak w przypadku Symanteca i Nvidia.
Colgate-Palmolive wytwórca dóbr szybkozbywalnych notując około 8 proc. przecenę był jednym z najsłabszych ogniw indeksu S&P500. Największy na świecie producent pasty do zębów rozczarował kwartalną sprzedażą. Wyniosła ona 3,81 mld USD podczas gdy średnia analityków zakładała wartość na poziomie 3,94 mld USD.
Jeszcze mocniej traciły udziały Nvidia, czołowego producenta kart graficznych. Spółka obniżyła prognozę sprzedaży na drugi kwartał z 950-970 mln USD do 800-820 mln USD. Szacunki specjalistów zakładają poziom przychodów na około 945 mln USD.
Bardzo silnie spadał kurs walorów Symanteca. Największy na świecie producent
oprogramowania antywirusowego ostrzegł, że przychody ze sprzedaży i zyski za
drugi kwartał będą niższe niż zakładali analitycy.