Wall Street poderwała się do lotu

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-11-04 15:12

Główne indeksy nowojorskiego parkietu zdołały powiększyć zyski z wczorajszej sesji, nawet mimo pomimo słabszych danych z rynku pracy.

Po 15 minutach handlu S&P 500 oraz Nasdaq zwyżkowały o 1,2 proc., a Dow Jones rósł o 1,3 proc.

Byki zdołały zatem utrzymać przewagę, którą dała im wczorajsza decyzja władz monetarnych. Fed przeznaczy na skup obligacji 600 mld USD, co oznacza kreację nowego pieniądza na taką właśnie kwotę.

Nastrojów nie popsuły słabsze dane makro. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła w zeszłym tygodniu o 20 tys. do 457 tys. To słaby wynik, bo analitycy oczekiwali 442 tys. nowych bezrobotnych. Zgodny z prognozami był natomiast odczyt koniunktury w sektorze usługowym strefy euro. Odpowiedni wskaźnik PMI sięgnął 53,3 pkt, o 0,1 pkt więcej, niż przewidywał konsensus rynkowy.

Z kolei jutro na rynek napłyną kluczowe comiesięczne dane Deparamentu Pracy o bezrobociu. Dobrym prognostykiem przed nimi był wczorajszy raport ADP, który wskazał, że liczba miejsc pracy w sektorze prywatnym wzrosła w październiku o 43 tys. Rynek oczekuje, że zatrudnienie w sektorze prywatnym wg danych rządowych wzrosło w październiku o 80 tys.

O 7 proc. w pierwszych minutach handlu rośnie kurs Qualcomm. Największy na świecie producent mikroprocesorów używanych w telefonach komórkowych poinformował, że w bieżącym kwartale zarobi więcej, niż oczekiwali analitycy. Zawdzięczać to będzie rosnącemu zapotrzebowaniem na smartfony.

Z kolei Freeport, największy na świecie notowany na giełdzie producent miedzi podskoczył o prawie 2 proc., w czym pomogły wzrosty cen metalu na giełdzie w Londynie. Zdaniem Standard Chartered hossa na rynku rudego metalu jeszcze potrwa, a przyczynią się do tego ogromne zapotrzebowanie ze strony Chin oraz ograniczenia po stronie podażowej.