Ostatni tydzień okazał się najlepszy od początku kwietnia przynosząc blisko 6-proc. zwyżkę wskaźnika S&P500. Nastroje poprawiły publikacje wyniku testu wytrzymałości i lekkie polepszenie sytuacji na tamtejszym rynku pracy. Po udanej szarży byków, wszystko wskazuje na to, że kupujący spuszczą nieco z tonu. Na rynku nie brakuje jednak optymistów (w tym spore grono specjalistów), którzy wróżą kontynuację wzrostów.
Według ekonomisty z Bank of America Merrill Lynch „niektórzy obserwatorzy obawiają się, że zaraz po chwilowej, letniej poprawie rynek wpadnie ponownie w recesję. Taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny.” – według ekonomisty z Bank of America Merrill Lynch.
Na około pół godziny przed rozpoczęciem handlu w USA kontrakty na S&P500
wynosiły 911 pkt. spadając o 1,5 proc., DJ Futures tracił 1,16 proc. do 8417
pkt., natomiast technologiczny Nasdaq zniżkował o 1,4 proc. do 1369
pkt.