Wall Street ruszyła w górę

WST
opublikowano: 2009-05-28 22:09

Choć czwartkowa sesja zaczęła się nieudanie, jej finisz wypadł zdecydowanie bardziej okazale.

Tym razem z gospodarki napłynęły nieco lepsze – na pierwszy rzut oka - dane. Chodzi głównie o zamówienia na dobra trwałego użytku. W kwietniu wzrosły one o 1,9 proc. względem marca. Analitycy spodziewali się wzrostu, ale jedynie o 0,5-0,8 proc. Trudno jednak cieszyć się na wyrost mając na uwadze, że odczyt może zostać zweryfikowany. Tak jak za marzec. Zamiast wcześniej podawanej wartości minus 0,8 jest bowiem minus 2,1 proc. Dodatkowo obraz burzy fakt, że niemal połowę zamówień w kwietniu wygenerowało wojsko, które rządzi się innymi prawami (pozostają one niezależne od panującej koniunktury).

Niewiele powodów do radości dał też odczyt liczby osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych. W minionym tygodniu obniżyła się ona z 636 tys. (po rewizji) do 623 tys. podczas gdy projekcje zakładały poziom 635 tys. Do rekordowego poziomu kolejny raz natomiast wzrosła liczba osób kontynuujących pobieranie zasiłku.

Ponownie zaniepokoiły też dane z rynku nieruchomości. Mimo podejmowanych przez władze monetarne działań by zmniejszyć obciążenia i koszty związane z kredytami hipotecznymi sprzedaż nowych domów nadal pozostawia wiele do życzenia. Jest ciągle porównywalna z tą sprzed pół wieku. W kwietniu co prawda wzrosła (do 352 tys.), ale mniej niż zakładały prognozy specjalistów (360-363 tys.).

Napływ tak mieszanych w odbiorze danych  potęgował niepewność na giełdach. Stąd obserwowane falowanie indeksów, które przy braku zdecydowania graczy nie mogły przyjąć wyraźniejszej tendencji. Przynajmniej do połowy sesji. W drugiej części dnia, obóz byków mocniej przycisnął co z miejsca zaowocowało żywszą reakcją wzrostową ze strony indeksów.

Ostatecznie wskaźnik DJ zyskał 1,25 proc. S&P500 urósł o 1,54 proc., zaś Nasdaq zwyżkował o 1,20 proc.

Kolejną sesję z rzędu uwagę inwestorów przykuwały wydarzenia w branży samochodowej. Choć General Motors, największy dotychczas producent aut w Stanach Zjednoczonych poinformował, że dogadał się z akcjonariuszami, wcale nie oddalił od siebie widma bankructwa. Posiadacze akcji spółki zgodzili się nie wetować planu restrukturyzacji za co mają dostać do 15 proc. akcji „nowego” GM. Nieoficjalne informacje mówią jednak, że koncern zamierza 1 czerwca poddać się sądowej procedurze upadłościowej (Chapter 11). Na ogłoszenie bankructwa zdecydował się już z kolei Visteon, producent części samochodowych.

Presji wzmożonej podaży poddały się spółki developerskie. O ponad 7 proc. zniżkował momentami kurs akcji Centex, który w kwietniu zgodził się na przejęcie przez rywala Pulte Homes. Podobna skala przeceny dosięgła sam Pulte. Sporo tracili też udziałowcy Lennar.

Handlujący pozywali się również akcji spółek handlowych i detalistów w tym takich tuzów jak Home Depot czy Lowe’s.

W przeciwnym kierunku podążała wycena walorów Exxon Mobil, największej amerykańskiej spółki rafineryjnej oraz Schlumberger, największej spółki serwisowo-usługowej w tym segmencie rynku. To zasługa wzrostu cen ropy.

Wzięciem cieszyły się również papiery JP Morgan, lidera sektora bankowego pod względem kapitalizacji rynkowej oraz American Express, czołowego wydawcy kart płatniczych, co należy wiązać z uspokojeniem sytuacji na rynku obligacji.