Po dwudziestu minutach handlu Dow Jones i Nasdaq tracą 0,2 proc., a S&P 500 zniżkuje 0,3 proc.
- Bernanke stara się osłabić dolara i w tym momencie nie można już mówić o żadnej międzynarodowej solidarności w kwestiach walutowych. Osobiście jestem zaniepokojony nadmierną zmiennością na rynku – komentował Jacques Porta, zarządzający paryskiego Ofi Patrimoine.
Tymczasem w Europie ze sprzeciwem kanclerz Angeli Merkel spotkał się pomysł emitowania obligacji europejskich oraz zwiększenia funduszu stabilizacyjnego.
W ślad za europejskimi odpowiednikami zniżkują banki amerykańskie. Bank of America traci pół proc., a Morgan Stanley i Citigroup zniżkują o około 1 proc. Właśnie te trzy banki są zdaniem Nomury następne w kolejce do obniżenia ratingów kredytowych w 2011 r. Do tego przyczynić się może powolne tempo ożywienia, kryzys zadłużeniowy w Europie i reforma regulacji finansowych.
Ponad 2 proc. traci Human Genome Sciences. Regulator rynku farmaceutycznego przełożył do końca marca przyszłego roku termin rozpatrzenia wniosku o dopuszczenie do sprzedaży jednego z leków opracowanych przez firmę.