Wall Street tuż pod rekordami

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-06-23 18:35

Notowania na giełdzie nowojorskiej stabilizują się, po tym jak wpływ korzystnych danych z amerykańskiego rynku nieruchomości zniwelowały jastrzębie wypowiedzi przedstawiciela Fedu Jerome Powella.

We wtorkowym handlu za oceanem główne indeksy stabilizują się tuż pod historycznymi szczytami. Tuż przed półmetkiem handlu S&P500 traci 0,1 proc., wciąż pozostając w odległości 0,4  proc od rekordu sprzed miesiąca, a Dow Jones utrzymuje się w okolicach kreski. Technologiczny wskaźnik Nasdaq zniżkuje o 0,2 proc., po tym jak rekord zanotował dzień wcześniej. Korzystne dane nadeszły z amerykańskiego rynku nieruchomości. W maju sprzedaż nowych domów sięgnęła 546 tys. w skali roku, co było wartością o 21 tys. wyższą od oczekiwań ekonomistów. Nastroje ostudziły jednak wypowiedzi gubernatora Fedu Jerome Powella, według którego prawdopodobieństwo tego, że stan gospodarki uzasadni podwyżkę stóp we wrześniu, sięga 50 proc.

- Jest naturalne, że po zwyżkach obserwujemy stabilizację w sytuacji, gdy z gospodarki dochodzą korzystne sygnały, ale przedstawiciele Fedu wypowiadają się w jastrzębich tonach – komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Matt Maley, strateg rynku akcji w banku Miller Tabak.

Kupujący wciąż jednak przeważali w Europie. Frankfurcki DAX zyskał 0,7 proc., a paryski CAC40 poszybował o kolejne 1,2 proc., po tym jak dzień wcześniej oba indeksy skoczyły aż o 3,8 proc. Na minusie handel zakończył jednak warszawski WIG (-1,2 proc.). Inwestorzy mają nadzieję, że na czwartkowym szczycie przywódców Unii Europejskiej dojdzie do porozumienia Grecji z wierzycielami.

Bloomberg