Wall Street w górę

MD
opublikowano: 2010-08-04 22:25

Na zamknięciu Dow Jones rósł o 0,4 proc., S&P500 o 0,6 proc., a Nasdaq o 0,9 proc. Rynkowi pomogły publikowane w środę dane z rynku pracy i sektora usług.

Lepsze niż oczekiwano dane makro pomogły w środę amerykańskim rynkom akcji. Pierwszym dobrym sygnałem okazała się wiadomość, że sektor prywatny dodał w lipcu 42 tys. miejsc pracy. Oczekiwano 30 tys. więc zmniejszyło to obawy przed znacznie ważniejszym, piątkowym raportem o sytuacji na całym rynku pracy. Już po rozpoczęciu sesji pojawił się drugi pozytywny impuls. Wskaźnik aktywności sektora usług wzrósł w lipcu, a oczekiwano jego spadku. Wystarczyło to aby wzrosty utrzymały się do końca sesji choć indeksy ruszyły w pewnym momencie w dół po pojawieniu się informacji o „teście wytrzymałości” chińskich banków, zakładającym nawet 60 proc. spadek cen nieruchomości mieszkaniowych.

Z 10 głównych segmentów S&P500 na zamknięciu najmocniej rósł indeks spółek z kategorii consumer discretionary (+1,5 proc.). To przede wszystkim zasługa ponad 20 proc. wzrostu kursu priceline.com. Drugie amerykańskie internetowe biuro turystyczne zaskoczyło rynek znaczną podwyżką prognoz. Równie mocno drożały akcje Barnes & Noble. Największa w USA sieć księgarni wystawiła się na sprzedaż. Mocniej niż rynek rosły jeszcze indeksy spółek ochrony zdrowia (+0,9 proc.), materiałowych i przemysłowych (po +0,7 proc.). Najsłabiej wypadły segmenty usług telekomunikacyjnych (-0,05 proc.), użyteczności publicznej (+0,08 proc.), dostawców dóbr pierwszej potrzeby i spółek finansowych (po +0,3 proc.). W przypadku ostatnich zaciążyła przecena banków po wiadomości, że Fed w Nowym Jorku może zażądać od nich wykupienia „toksycznych aktywów”, które przejął ratując Bear Stearns i American International Group. Łączną wartość wspomnianych aktywów, przejętych przez Fed z Nowego Jorku, szacuje się na ok. 70 mld USD.
MD