Po pierwszej pół godziny handlu S&P 500 oraz Dow były na symbolicznym plusie, nieco lepiej spisywał się NASDAQ, zwyżkując o nieco ponad 0,1 proc.
Wzrosty stymulują spekulacje wokół możliwego wznowienia przez Fed polityki poluzowania ilościowego. „To dobre dla akcji, bo oznacza wpompowanie większej ilości pieniądza do systemu” – komentował Ralph Shive, zarządzający funduszu Wasatch-1st Source. Jego zdaniem może to jednak z drugiej strony potwierdzać, że stan gospodarki jest bardzo zły.
Byczo nastawieni są natomiast stratedzy z firm inwestycyjnych. Średnia prognoz dla S&P 500 na koniec roku sięga 1242 pkt, co oznacza 11 proc. potencjał wzrostowy.
Ponad 1 proc. zwyżkował Mc Donalds. Lipcowa sprzedaż w restauracjach otwartych dłużej niż 2 lata wrosła o 7 proc. r/r, podczas gdy analitycy spodziewali się 5,1 proc. wzrostu. Z kolei pół proc. zwyżkowało Berkshire Hathaway. Zysk operacyjny za drugi kwartał kontrolowanej przez Warrena Buffeta spółki wzrósł powyżej rynkowych prognoz.
Powody do zmartwienia mają natomiast akcjonariusze Hewlett-Packard. Kurs akcji spółki osunął się o ponad 6 proc. po tym, jak w piątek prezes spółki Mark Hurd złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska. Hurd zaangażowany był w romans z aktorką zatrudnioną przez firmę, a niejasności budziły jego wydatki służbowe.