Ostatecznie wskaźnik Dow Jones zyskał 0,42 proc. S&P500 rósł o 0,55 proc. zaś Nasdaq o 0,75 proc.
Wzrosty indeksów implikowane były przede wszystkim nadziejami związanymi z wtorkowym posiedzeniem amerykańskich władz monetarnych, które nie tylko zdecyduje o stopach procentowych, ale i, na co liczą inwestorzy, o dalszych interwencjach na rynku. Patrząc na związany z tym optymizm graczy, aż trudno sobie wyobrazić ewentualne rozczarowanie jeśli FOMC nie „nie sprosta” oczekiwaniom.
Przy braku istotnych danych makro uwaga handlujących skupiała się przede wszystkim na doniesieniach spółek. A że jesteśmy w środku sezonu ogórkowego, najbardziej emocjowali się seks skandalem w Hewlett Packard. Doprowadził on do odejścia prezesa Marka Hurda i silnej przeceny akcji jednego z największych na świecie producentów sprzętu komputerowego.
Drugim „newsem” były straty jakie ponieśli w handlu traderzy banku Goldman Sachs. W ciągu trzech sesji w II kwartale odnotowali ujemne wyniki sięgające ponad 100 mln USD za każdym razem.
Wzięciem cieszyły się papiery McDonald’s po informacji o lepszych niż
oczekiwali analitycy wynikach kwartalnych. Podobnie było w przypadku Berkshire
Hathaway, funduszu inwestycyjnego z portfela miliardera Warrena
Buffeta.