Ostatecznie, na finiszu sesji indeks Dow Jones Ia zyskiwał 0,09 proc. S&P500 rósł o 0,44 proc. zaś Nasdaq o 0,62 proc.
Na parkiety dotarła kolejna porcja danych. Obie zaprezentowane wartości okazały się lepsze od prognoz analityków, jednak reakcja na nie była dosyć chłodna.
Liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła w minionym tygodniu do 435 tys. wobec średnich oczekiwań na poziomie 450 tys. i 457 tys. tydzień wcześniej. Dane te sugerować mogą poprawę na rynku pracy, ale nie powinny, przynajmniej na razie, zważywszy na inne czynniki, napawać nadmiernym optymizmem.
Drugą figurą makro była informacja o deficycie handlowym Stanów Zjednoczonych we wrześniu. Obniżył się on do 44 mld USD. W tym przypadku analitycy liczyli na wartość rzędu 45,5 mld USD. W sierpniu zamknął się on kwotą 46,35 mld USD.
W średniej Dow Jones spadała cena akcji Boeinga, największego obok paneuropejskiego Airbusa producenta samolotów pasażerskich. Przecenę wywołała informacja o przymusowym lądowaniu flagowego modelu 787 Dreamliner w Teksasie z powodu pojawienia się dymu w na pokładzie..
Złą passę kontynuowały papiery Dean Foods, największego w Stanach
Zjednoczonych producenta mleka. Kurs zniżkował momentami o ponad 8 proc. Dzień
wcześniej walory spółki przecenione zostały o 18 proc. po informacji o wynikach
kwartalnych, które nie spełniły oczekiwań analityków. Na dodatek analitycy
Credit Suisse obniżyli rekomendację dla tych akcji z „neutralnie” do
„niedoważaj”.