Jednak pod koniec sesji do głosu doszła podaż systematycznie spychając indeksy poniżej poziomów środowych zamknięć.
Wszystko za sprawą publikacji informacji, która ukróciła wcześniejsze spekulacje odnośnie nowego planu pomocowego dla sektora finansowego oraz prezentacji założeń budżetu prezydenta Obamy. Okazało się bowiem, że „głośne” 750 mld USD to nie realny zastrzyk gotówki dla banków, a jedynie swego rodzaju zabezpieczenie w budżecie. To sprostowanie złożone przez dyrektora ds. budżetowych Białego Domu wykorzystane zostało jako pretekst do realizacji zysków.
Wcześniej bardzo mocno zyskiwały na wartości walory największych instytucji finansowych z Bank of America, JP Morgan i Citigroup na czele.
W średniej Dow Jones jedną z czarnych owiec został General Motors. Nie mogło być jednak inaczej biorąc pod uwagę, że w minionym roku największy amerykański producent samochodów stracił 30,9 mld USD.
Ostatecznie indeks DJ zakończył dzień stratą 1,22 rzędu proc. S&P500
opadł o 1,58 proc. zaś Nasdaq oddał 2,38 proc.