Uwagę handlujących przykuwał koncern Apple, który w trakcie sesji miał konferencję na której prezentował nowe urządzenia. Spotkały się one początkowo z dosyć dobrym przyjęciem, co przełożyło się na wzrost notowań akcji popularnego „jabłuszka”.

Stopniowo jednak entuzjazm fanów Apple stygł, i część inwestorów zaczęła pozbywać się walorów. W efekcie kurs akcji zszedł poniżej poniedziałkowego zamknięcia.
Relatywnie mocno przeceniane były walory banków. Szczególnie słabo prezentowały się papiery Morgan Stanley i Goldman Sachs. Wszystko przez informację jaką udzielił Daniel Tarullo, jeden z gubernatorów Fed, prawodawcą. Wynika z niej, że Rezerwa Federalna zamierza wprowadzić standardy odnośnie ryzykownych kapitałów dla banków ostrzejszych niż w przypadku zagranicznych konkurentów.
Zniżkował wycena akcji giganta restauracyjnego McDonald’s. Przecenę wymusiła informacja o spadku globalnej sprzedaży. W przypadku lokali działających na rynku od co najmniej 13 miesięcy obniżyła się ona o 3,7 proc. w sierpniu, a na amerykańskim rynku odnotowano czwarty spadek z rzędu.
Na finiszu sesji indeks DJ IA tracił 0,57 proc. Wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,65 proc. zaś Nasdaq o 0,87 proc.