WAP: ratunek w szybszejtransmisji

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 2001-03-08 00:00

WAP: ratunek w szybszejtransmisji

Po falstarcie mobilny Internet będzie zyskiwał coraz więcej zwolenników

Mobilny Internet już w 2000 r. miał zrewolucjonizować rynek telefonii przenośnej i zapewnić operatorom wysokie wpływy. Na razie — po upływie blisko roku od wprowadzenia usług WAP w Polsce — ich przydatność wciąż kuleje.

Nieważne, że rodzimi operatorzy sprzedali już 700 tys. telefonów z WAP, bo miarą sukcesu w tym przypadku jest stworzenie produktów i serwisów, za które klienci będą chcieli płacić, oraz wyposażenie ich w odpowiednie narzędzia do korzystania z tych usług.

Oczekiwania operatorów i klientów związane z wprowadzeniem usług WAP, czyli dostępu do Internetu przez telefon komórkowy, były ogromne, również w Polsce. Nowa technologia miała bardzo szybko zrewolucjonizować rynek telefonii przenośnej i zmienić strukturę przychodów operatorów. Niestety — przynajmniej dotychczas — deklaracje i oczekiwania nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a specjaliści zastanawiają się, czy WAP w ogóle zyska praktyczne znaczenie. Prawdziwym testem dla WAP będzie 2001 r., a momentem przełomowym ma być wprowadzenie technologii GPRS (prędkość transmisji danych powinna wzrosnąć minimum czterokrotnie). Nic dziwnego zatem, że środowisko operatorów GSM liczy na udane małżeństwo tych dwóch technologii. Z badań przeprowadzonych przez ARC Group wśród specjalistów z firm produkujących sprzęt telekomunikacyjny oraz operatorów wynika, że 79 proc. z nich uważa, że WAP potrzebuje technologii GPRS. Co ciekawe — 70 proc. z nich twierdzi również, że GPRS, aby zyskać popularność, potrzebuje WAP.

Nie jest tak źle

O potencjale Internetu mobilnego i tak zdecyduje jednak częstotliwość korzystania z usług oraz długość połączenia (rozmiar wysyłanych i odbieranych danych). Te parametry będą natomiast zadowalające dla operatorów tylko wtedy, kiedy dostarczą usługi i serwisy, których użytkownicy będą chcieli używać oraz wyposażą ich w telefony, które przyspieszą transmisję danych.

— WAP to dobry sposób na szybki dostęp do informacji, ale od początku błędnie poinformowano użytkowników o możliwościach tego systemu. Stąd być może rozczarowanie, pogłębione dodatkowo początkowymi problemami z terminalami, niską prędkością transmisji danych oraz błędami marketingowymi popełnionymi przez producentów telefonów — mówi Robert Niczewski, rzecznik Ery.

Jest on jednak przekonany, że popularność WAP zdecydowanie wzrośnie po komercyjnym uruchomieniu GPRS.

— W Polsce technologia WAP jest dostępna dopiero od kilku miesięcy, a według ostatnich szacunków udział użytkowników tych usług w bazie abonentów sieci komórkowych wynosi 7-8 proc. W najbliższym czasie dynamika rozwoju użytkowników WAP powinna jeszcze wzrosnąć — uważa Jacek Kalinowski, rzecznik Centertela.

— WAP, jak każda nowa technologia, potrzebuje czasu, aby zyskać na popularności. Przykładem jest SMS, który swój boom przeżywa dopiero po 10 latach od startu. Podstawową barierą rozwoju WAP jest jednak wciąż zbyt mała liczba serwisów e-commerce i m-commerce — mówi Ryszard Woronowicz, rzecznik Polkomtela.

Przewodzi Idea

— Od początku byliśmy bardzo ostrożni w ocenie atrakcyjności usługi WAP i podawaniu prognoz co do potencjalnej liczby jej użytkowników. Teraz możemy się jednak przyznać, że liczba klientów WAP jest większa od wstępnych założeń i wynosi ponad 80 tys. — ujawnia Robert Niczewski.

Polkomtel ujawnił z kolei, że dotychczas sprzedał ponad 100 tys. aparatów wyposażonych w WAP, a tylko w styczniu 2001 r. zanotował 210 tys. wejść na własne strony WAP-owe.

Pewne jest natomiast, że liderem w tym segmencie rynku telefonii komórkowej jest Centertel.

— Serwis WAP cieszy się coraz większym zainteresowaniem wśród naszych klientów. Przyczynia się do tego odpowiednio stworzona struktura naszego portalu WAP-owego. Sprzedaliśmy już ponad 500 tys. terminali wyposażonych w WAP i szacujemy, że ponad 250 tys. klientów korzysta z serwisów i usług świadczonych na bazie tej technologii — mówi Jacek Kalinowski.

UMTS nie pogrzebie WAP

Do momentu wprowadzenia usług UMTS w Polsce — przynajmniej zgodnie z harmonogramem Ministerstwa Łączności — pozostały jeszcze blisko dwa lata. W praktyce jednak na wprowadzenie usług 3G użytkownicy telefonii komórkowej mogą czekać znacznie dłużej. Bez względu na terminy, na rynku nie brakuje opinii, że tuż po wprowadzeniu UMTS, WAP straci na znaczeniu.

— Te dwie technologie będą się uzupełniały — zaznacza Ryszard Woronowicz.

Zdaniem Roberta Niczewskiego, GPRS i WAP przygotują użytkowników do korzystania z bardziej zaawansowanych usług UMTS.

Jest jeszcze jeden istotny argument, który przemawia za koniecznością równoległego funkcjonowania WAP i UMTS.

— Ze względu na koszt uruchomienia sieci 3G, będzie ona miała początkowo mały zasięg. Dlatego przez kilka lat WAP na bazie GPRS, zwłaszcza dla osób często podróżujących, będzie jedyną możliwością dostępu do usług typu non-voice — przewiduje Jacek Kalinowski.

Tomasz Siemieniec

[email protected] tel. (22) 611-62-56