PAP: Każdy podatnik, który zgłosi się do urzędu po druk PIT, otrzyma go; jeżeli nie oryginał, to kserokopię - zapewnili naczelnicy czterech warszawskich urzędów skarbowych, które odwiedzili dziennikarze PAP.
"Nie ma tylu druków PIT, ile potrzeba, ale radzimy sobie. Kserujemy je. Jeżeli któryś z podatników stwierdził, że druku nie dostał, to trafił na moment, kiedy pracownik urzędu pojechał do magazynu izby skarbowej po kolejną partię" - powiedziała w piątek PAP naczelniczka urzędu skarbowego w Wawrze Elżbieta Wanad-Krężel.
Podobnie jest w urzędzie skarbowym Warszawa-Bielany. Jego naczelniczka Bogusława Włodkowska powiedziała PAP, że "PIT-y schodzą jak świeże bułeczki, ale sytuacja jest względnie dobra. Raczej nie zdarza się, aby podatnik wyszedł z urzędu bez druku".
Włodkowska powiedziała, że "chwilowy brak" PIT-ów wynika z tego, że większość podatników otrzymała już od pracodawców rozliczenia za ubiegły rok i chce jak najszybciej rozliczyć się z fiskusem.
"Jak zawsze śpieszą się ci, którzy mogą skorzystać z odliczeń podatkowych z tytułu ulg. Obecnie trafiło do nas o 10 tys. zeznań podatkowych więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku" - podkreśliła Włodkowska.
Według niej, izba skarbowa "zgromadziła dostateczny zapas druków PIT". Nie wykluczyła jednak, że w pewnym momencie oryginalnych druków może zabraknąć, ponieważ "drukarnie nie są przygotowane do powielania większej liczby PIT-ów w krótszym czasie" - powiedziała Włodkowska.
Formularz PIT-u można ściągnąć ze strony interenetowej Ministerstwa Finansów: www.mf.gov.pl
Zgodnie z nowelizacją ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, w tym roku pracodawcy zobowiązani byli przekazać PIT-y pracownikom do 31 stycznia, a nie - jak w poprzednich latach - do 31 marca. Nie zmienił się natomiast termin składania PIT-ów do urzędów skarbowych przez podatników. Mamy na to czas do końca kwietnia. Za przekroczenie tego terminu grozi kara od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych.