Warszawiacy mogą jeździć pociągami na wodór

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2022-05-31 20:00

SKM finalizuje kontrakt na pociągi elektryczne. Analizuje też inwestycję w pojazdy wodorowe i alternatywne źródła zasilania. Wodór może wyjść taniej niż prąd.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • na jakie trasy trafią nowe pojazdy SKM
  • czemu spółka rozważa zakup pociągów wodorowych
  • jak rosną koszty zakupu prądu na kolei
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Warszawska Szybka Kolej Miejska (SKM) odbiera od Newagu pociągi elektryczne impuls i wprowadza na stołeczną sieć.

- Nie możemy obecnie zwiększyć siatki połączeń, bo nie pozwala na to stan infrastruktury. Nowe pojazdy będziemy jednak mogli łączyć, a z przedłużonych składów skorzysta znacznie więcej pasażerów – mówi Alan Beroud, prezes SKM.

Jeden skład zabiera 800-900 pasażerów, przedłużony - dwukrotnie więcej.

Wyczekiwana linia:
Wyczekiwana linia:
Alan Beroud, prezes SKM, zakłada, że do końca roku spółka uruchomi połączenia do Zegrza, a w marcu przyszłego roku - do Piaseczna. Będą obsługiwane pojazdami kupionymi w Newagu. Pociągi do Piaseczna będą kursować co godzinę. Pierwotnie planowano, że wystartują jeszcze w tym roku. Wydłużają się jednak prace na sieci kolejowej, m.in. z powodu wojennych problemów z dostępnością materiałów.
BARTEK BANASZAK

Drogi prąd warto oszczędzać

Włączanie do eksploatacji pojazdów z nowoczesnymi silnikami pozwala spółce optymalizować zużycie energii. Dotychczas w procesie rekuperacji odzyskiwała z hamowania 20 proc., a obecnie zbliża się do 30 proc. To ważne, bo prąd ma coraz większy udział w kosztach przewoźnika.

- Dwa lata temu ceny energii były na poziomie 260 zł za MWh. Obecnie płacimy 380 zł, a w 2023 r. stawka wzrośnie do 590 zł za MWh. Uważamy, że i tak udało nam się zawrzeć korzystny kontrakt, bo firmy negocjujące obecnie umowy na dostawę energii muszą liczyć się z ceną przekraczającą 1 tys. zł za MWh – wylicza Alan Beroud.

Dotychczas koszty zakupu energii sięgały 11 mln zł, obecnie są bliskie 20 mln zł, a mogą wzrosnąć do 30 mln zł, czyli aż 15 proc. przychodów spółki. Zdaniem Alana Berouda przy takim tempie wzrostu cen energii jeszcze w tej dekadzie może okazać się, że zakup i eksploatacja pociągów elektrycznych jest droższa niż wodorowych. Dlatego SKM wraz z jednym z dostawców paliwa prowadzi analizy dotyczące wdrożenia do eksploatacji pojazdów wodorowych. Z pewnością nie wyeliminują one elektryków, m.in. dlatego, że SKM ze względów bezpieczeństwa nie będzie wprowadzać ich na linie biegnące przez tunel średnicowy. Jeśli jednak analizy wypadną pomyślnie, może wprowadzić je na inne trasy.

Zamiana z PKP

Stołeczna SKM opracowuje też plany budowy instalacji pozwalających na zasilanie pociągów z alternatywnych źródeł energii. Bierze pod uwagę inwestycje w fotowoltaikę i magazyny w układzie akumulatorowym. Analizuje jednak również możliwość magazynowania energii w postaci wodoru. Zanim podejmie się realizacji któregoś z tych projektów, musi uzyskać prawo własności do terenów na stołecznych Szczęśliwicach. Obecnie SKM dzierżawi je od PKP. Prowadzone są jednak rozmowy dotyczące zamiany nieruchomości użytkowanej przez SKM na inny, miejski grunt.