PGF jest przykładem spółki budowanej od podstaw przez kapitał prywatny. Swoją pozycję zawdzięcza pionierskim działaniom z zakresu inżynierii kapitałowej przeprowadzonym przez 2 głównych akcjonariuszy.
Najważniejszym wydarzeniem w półce w 2001 roku było przełamanie długoterminowej linii bessy z wykresu wolumenowego, które miało miejsce w połowie października ub.r. Obecnie linia ta znajduje się przy 32 zł i wyznacza wsparcie dla ewentualnych korekt. Mniej więcej na tym samym poziomie znajduje się wsparcie rocznego kanału rosnącego.
Obecnie kurs koryguje się po nieudanym ataku na roczną linie oporu, które miało miejsce 22 I. Dzień później powstało objęcie bessy, które doczekało się potwierdzenia spadkiem poniżej 38,8. Od 2 sesji kurs oscyluje blisko wsparcia grubych korpusów dziennych świec z 8,9 i 17 I, 38. Przy 37,9 znajduje się tygodniowa średnia VAMA10. Pogłębienie zniżki oznaczałoby sygnał sprzedaży, także na dziennym Kagi, który aktywny sygnał kupna utrzymuje od września. Dlatego opuszczenie rynku po przełamaniu tego wsparcia byłoby w pełni uzasadnione. Zasięg ewentualnej korekty oceniam na 35 do 32 zł. Pierwsza wartość odpowiada połowie wysokości wstęgi tygodniowej, druga usytuowaniu kanału rosnącego i pokonanej w październiku długoterminowej linii bessy.
Na większe wzrosty można liczyć po przełamaniu 40 zł. Wówczas uruchomiłby się zasięg 2-letniego podwójnego dna, 56 zł, tj. 10 proc. wyższy niż wycena podana w niedawnej rekomendacji „kupuj” Amerbrokers. Ryzyko wystąpienia korekty sygnalizuje również analiza wskaźnikowa. Wyraźne znaki widać w układzie kierunkowym. Od października nowych szczytów nie potwierdza DI+, a DI- ustanawia coraz wyższe minima. DI- tygodniowy przełamał opadającą roczną linię oporu.
Niepokojący jest również spadek 2 szybkich oscylatorów, Ultimate i Stochastic do poziomów z sierpnia 2000. Decydujący będzie jednak ruch cen. Zanim kurs nie opuści strefy 38-40 wszelkie decyzje inwestycyjne obarczone są zbędnym ryzykiem. Pokonanie oporu 40 zł oznaczałoby, że ww. zagrożenia są nieaktualne i byłoby sygnałem kupna dla inwestorów średnioterminowych. Problemem z inwestowaniem w PGF, podobnie jak z całą branżą hurtowni farmaceutycznych jest kiepska płynność. Sesje z dużym obrotem pojawiają się incydentalnie i przedzielone są długimi okresami, w czasie których na rynku nie dzieje się nic lub prawie nic.