Zapowiadana od dłuższego czasu budowa drugiej fabryki Wawelu w podkrakowskich Dobczycach nabiera kształtów. Z informacji „PB” wynika, że zamierza zainwestować 90 mln zł i stworzyć 40 nowych miejsc pracy. Inne nasze źródło mówi o podobnej kwocie i minimum 20 pracownikach.
— Na tym etapie nie komentujemy — ucina pytania Dariusz Orłowski, prezes Wawelu. Udało nam się dowiedzieć, że drugi zakład pozwoli producentowi Mieszanki Krakowskiej zwiększyć moce o około 25-30 proc. Ruszyć może jeszcze na koniec przyszłego roku. Nie wiadomo, którą ze słodyczowych kategorii będzie tam produkować. Wawel niedawno wszedł szerzej na rynek produktów niezawierających kakao — wprowadzając galaretki. Spółka chce skorzystać ze zwolnień podatkowych w krakowskiej specjalnej strefie ekonomicznej. Złożyła już do Ministerstwa Gospodarki (MG) wniosek o możliwość rozpoczęcia inwestycji przed włączeniem terenów do SSE. To dobry ruch, bo proces poszerzania trwa niekiedy nawet rok.
— Wawel złożył wniosek o potwierdzenie efektu zachęty — mówi Agnieszka Buła-Kopańska z MG. Jeśli Wawel dostanie zgodę, będzie ubiegać się o kolejne zezwolenie w krakowskiej strefie. Jej przedstawiciele nie potwierdzają, że producent słodyczy myśli o kolejnym projekcie.
— Firma jest naszym klientem i utrzymujemy stały kontakt. Bylibyśmy zadowoleni, gdyby się dalej rozwijała — mówi jeden z pracowników Krakowskiego Parku Technologicznego. Wawel wszedł do krakowskiej SSE w 2010 r. Firma zobowiązała się do 35 mln zł inwestycji i zatrudnienia co najmniej 20 pracowników. O budowie nowego zakładu Wawel przebąkiwał przez ostatnie dwa lata kilkakrotnie. W kwietniu tego roku Dariusz Orłowski zapowiadał na łamach „PB”, że przyszedł czas na wydawanie zgromadzonych na lokatach pieniędzy. Spółka informowała w ostatnim czasie o zawarciu lokat terminowych z Deutsche Bankiem na sumę 135 mln zł i Getin Noble Bankiem na kwotę 55 mln zł.
— Żeby kontynuować kilkunastoprocentowe zwyżki sprzedaży rok do roku, spółka musi zwiększyć moce produkcyjne. Widać silny rozwój eksportu, który w II kwartale stanowił już 10 proc. sprzedaży ogółem, choć pogorszyły się tu marże. Dynamika rynku krajowego jest niska, więc sprzedaż zagraniczna oraz coraz szersza obecność w kanale nowoczesnym [czyli sieciach dyskontowych i supermarketach — red.] to dwa motory wzrostu dla producentów słodyczy, którzy rosną kosztem mniejszych graczy, niebędących wystarczająco dużymi partnerami dla sieci handlowych — komentuje Dariusz Świniarski, analityk Domu Maklerskiego Banku BPS. Nie tylko Wawel rozbudowuje moce. Duże inwestycje w budowę zakładu ogłosiła w połowie zeszłego roku Krajowa Spółka Cukrowa, do której należy lubelska Fabryka Cukierków Pszczółka. Warta 80 mln zł inwestycja ma jej pozwolić wejść na rynek wyrobów czekoladowych. Zakład ma ruszyć w 2017 r. © Ⓟ