Surowce: ważniejszy Biały Dom

Konrad Białas, główny ekonomista DM TMS Brokers, uważa, że dla perspektyw surowców większe znaczenie od Fedu może mieć Biały Dom.

— Wydźwięk decyzji Fedu jest gołębi pod tym kątem, że rynek zbudował sobie wygórowane oczekiwania. Liczył na agresywną rewizję tempa zacieśniania, a tymczasem mediana w projekcji ścieżki stóp procentowych dalej pokazuje jeszcze tylko dwie podwyżki do końca 2018 r., a nie trzy. W kolejnych latach rewizja projekcji jest jastrzębia, ale język komunikatu i konferencji Jerome’a Powella nie wskazują, aby polityka miała się zmienić w proaktywną. To zatrzymuje ostatnią falę umocnienia dolara kosztem aktywów ryzykownych, a więc także surowców wyrażonych w dolarze — uważa ekspert DM TMS Brokers.

Jak jednak zaznacza, przyszłość nie jest tak jednoznaczna, bo przy braku kluczowych danych przez najbliższe dwa tygodnie (dane o poziomie zatrudnienia w sektorach pozarolniczych zostaną opublikowane dopiero 6 kwietnia) uwaga inwestorów może z łatwością przerzucić się na obawy o zaostrzanie protekcjonizmu.

— Jesteśmy u progu „wymiany ognia” między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, co będzie rzutować na apetyt na ryzyko z mocniejszym uderzeniem w surowce przemysłowe, ze względu na obawy o zachwianie ożywienia w Chinach, ale też soję (ograniczenia w imporcie z USA). Z drugiej strony awersja do ryzyka i korekta na rynku długu amerykańskiego (spadki rentowności) powinny wspierać odbicie złota. Odrębnym tematem jest ropa, gdzie ponad sentyment wybija się niepewność, czy Stany Zjednoczone nie wycofają się z porozumienia nuklearnego z Iranem — dodaje ekonomista DM TMS Brokers.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

USA

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce: ważniejszy Biały Dom