Węgiel nieprędko odejdzie do lamusa

Barbara Warpechowska
opublikowano: 17-09-2012, 00:00

Unia Europejska z niechęcią patrzy na węgiel, a w Polsce inwestorzy starają się o koncesje i planują budowę kopalni. Jaką przyszłość ma czarne złoto?

Podstawą energetyki w Polsce jest węgiel kamienny i brunatny, który odpowiada za 88 proc. miksu energetycznego. Według założeń resortu gospodarki do 2030 r. te surowce nadal będą dominować, chociaż znacznie wzrośnie udział energii z innych źródeł.

Zabraknie paliwa

— Z węgla brunatnego pochodzi 33 proc. najtańszej energii elektrycznej w Polsce. Większość eksploatowanych dzisiaj złóż zacznie się wyczerpywać po 2020 r. Dlatego już teraz trzeba rozpocząć przygotowania do budowy nowych zagłębi górniczo-energetycznych — uważa prof. Zbigniew Kasztelewicz z AGH.

Z danych GUS wynika, że w 2011 r. wydobycie węgla brunatnego wzrosło o 11,3 proc., do 62,78 mln ton, natomiast spadło wydobycie węgla kamiennego do 76,27 mln ton. O ile węgiel brunatny zużywają pobliskie elektrownie, bo jego transport byłyby nieopłacalny, to kamienny można zastąpić importem. W 2011 r. przekroczył 15 mln ton. Wszyscy producenci — Kompania Węglowa, Katowicki Holding Węglowy, Jastrzębska Spółka Węglowa i Lubelski Węgiel Bogdanka — zamierzają wydobywać więcej węgla.

Stąd m.in. inwestycje i starania o nowe koncesje.

— W 2008 r. spółki węglowe wydały na inwestycje 2,5 mld zł, rok później — 2,8 mld, w kolejnym — 2,6 mld zł, a w 2011 r. — 3,3 mld zł. Ponadto w 2010 r. rząd przeznaczył z budżetu państwa 400 mln zł na dofinansowanie inwestycji początkowych — przypomina prof. Maciej Kaliski, dyrektor departamentu górnictwa Ministerstwa Gospodarki.

Ruch na Lubelszczyźnie

Zasoby bilansowe w Lubelskim Zagłębiu Węglowym stanowią około jednej piątej polskich złóż węgla. Głębienie pierwszych szybów w tym rejonie rozpoczęto w 1975 r. Planowano budowę siedmiu kopalń. Przeszkodziła kurzawka i inne trudności. Powstała tylko Bogdanka. Kopalnia prowadzi bardzo zaawansowane, porównywalne do budowy nowej kopalni, prace w polu Stefanów. Inwestycja pozwoli na wydobycie 11,5 mln ton węgla rocznie w 2014 r. Kompania Węglowa stara się o koncesję na badania geologiczne w rejonie Pawłów, obejmującym w większości niezagospodarowany teren o powierzchni 70 km kw. Projekt wykonania 8 otworów wiertniczych o głębokości 1000 m opracował Państwowy Instytut Geologiczny. Koszt wykonania otworów wyniesie 11 mln zł. Badania potrwają od 1,5 do 3 lat. O koncesje stara się też Wildhorse Energy Poland, który złożył dwa wnioski. Z kolei spółka zależna australijskiej firmy Prairie Downs Metals, która już otrzymała cztery koncesje na rozpoznawanie złóż w bezpośrednim sąsiedztwie Bogdanki, złożyła dwa kolejne wnioski.

Na Śląsku też inwestują

Kopex planuje kopalnię na złożu Polanka koło Oświęcimia. Budowa kopalni bez tradycyjnych szybów, ale z dwoma upadowymi (pochyłe chodniki), to dla firmy możliwość prezentowania i testowania produkowanych maszyn i urządzeń górniczych. Spółka spodziewa się koncesji na eksploatację na przełomie roku. Według prezesa Krzysztofa Jędrzejewskiego prace projektowe i przygotowawczepowinny rozpocząć się w przyszłym roku, a wydobycie węgla powinno ruszyć 3-4 lata później. Polenergia, należąca do Kulczyk Investments, jest zainteresowana rozpoznaniem geologicznym i eksploatacją w rejonie Orzesza i Suszca. Złożami w okolicach Orzesza interesowali się również Hindusi.

Na ożywienie zlikwidowanej kopalni Dębieńsko, z zasobami 190 mln t głównie koksującego węgla, czeski inwestor NWR Karbonia zamierza wyłożyć około 440 mln euro i drugie tyle na wyposażenie. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej trwa rozbudowa kopalni Zofiówka — Borynia. Budowa nowego szybu i wykonanie robót rozcinkowych w polu Bzie — Dębina zapewni żywot kopalni przez kolejne kilkadziesiąt lat. W czerwcu JSW uzyskała koncesję na wydobywanie węgla kamiennego i metanu ze złoża Pawłowice 1. Będzie obowiązywać do końca 2051 r. Złoże zawiera węgle koksowe, w zdecydowanej większości poszukiwany na rynku wysokiej jakości węgiel ortokoksowy typu 35. Pierwsze wydobycie planowane jest za dwa lata. Przy udostępnieniu i eksploatacji złoża wykorzystana zostanie infrastruktura kopalni Pniówek, m.in. systemy transportowe, odstawy urobku, przewietrzania wyrobisk i odwadniania. To ograniczy koszty. Na początku sierpnia, po trwających 3,5 roku zabiegach, minister środowiska udzielił Południowemu Koncernowi Węglowemu koncesji na wydobywanie węgla ze złóż Wisła I i Wisła II-1. Zasoby bilansowe pola są szacowane na około 550 mln t węgla. Wydobyciem zajmie się należący do koncernu Zakład Górniczy Janina.

O złoże zamkniętej 12 lat temu kopalni Jan Kanty w Jaworznie starają się trzej inwestorzy — dwie prywatne spółki i kopalnia Kazimierz Juliusz należąca do Katowickiego Holdingu Węglowego. Szacuje się, że znajduje się tam około 30 mln ton dobrej jakości węgla.

Czas i pieniądze

— Budowa nowej kopalni to przedsięwzięcie wymagające 5-7 lat i znaczących nakładów finansowych oraz przyzwolenia społecznego — mówi prof. Marian Turek z Politechniki Śląskiej.

— Koszty budowy kopalni, jaką planujemy, przy zatrudnieniu prawie 2000 osób i wydobyciu rocznym 2,5-2,8 mln ton, wyniosą 1-1,4 mld zł — szacuje Piotr Kosowicz, prezes spółki, która chciałaby wybudować kopalnię Mariola w Jaworznie. To bardzo oszczędne rozwiązanie. Kiedy jednak trzeba budować całą infrastrukturę od podstaw, koszty rosną. W zależności od modelu udostępnienia i zakładanej zdolności produkcyjnej należy je szacować na 2-7 mld złotych.

Globalny dwutlenek

— Warto budować nowe kopalnie w Polsce. Koszty wydobycia powinny być konkurencyjne do produkcji światowej. Polski energy-mix oparty jest o węgiel i to w najbliższej przyszłości zasadniczo się nie zmieni. Oczywiście udział innych paliw będzie rósł, jednakże bezwzględna wielkość wykorzystania węgla również powinna się zwiększać. Taką tendencję pokazują ostatnie dane Międzynarodowej Agencji Energii. Wydaje mi się też, że o sensie budowy kopalń najlepiej świadczy angażowanie prywatnych kapitałów w takie przedsięwzięcia — komentuje Tomasz Konik, partner Deloitte. Maciej Kaliski dodaje: — Oparcie na rodzimych paliwach to gwarancja niezależności energetycznej i ograniczenie kosztów produkcji energii. Węgiel w długoletniej perspektywie będzie stanowił największy i najlepiej zdywersyfikowany zasób energetyczny świata i Polski.

Jego wyeliminowanie z produkcji energii elektrycznej i ciepła nie jest możliwe. Pewien wpływ na politykę wobec węgla mogą mieć wyniki badań, a następnie ewentualna eksploatacja niekonwencjonalnych złóż gazu ziemnego. Ale to przyszłość. Znacznie większym, już aktualnym, problemem jest polityka klimatyczna Unii Europejskiej, która marginalizuje rolę kopalnych paliw stałych. Nie można jednak ignorować tego, że nawet najbardziej przemyślana polityka klimatyczna będzie pozbawiona sensu bez jej korelacji z tym, co się dzieje w świecie. Emisja gazów cieplarnianych ma globalny charakter, zatem potrzebny jest polityczny pragmatyzm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu