Naddniestrze otrzymywało gaz z Rosji dopóki płynął on rurociągiem przez Ukrainę. Od początku roku dostawy przestały docierać z powodu wygaśnięcia umowy o tranzycie gazu między Rosją i Ukrainą. Wywołało to w Naddniestrzu kryzys energetyczny. Władze Naddniestrza odrzuciły ofertę pomocy finansowej Komisji Europejskiej, bo wiązała się z nią konieczność stopniowego podwyższania cen gazu.
Bloomberg informuje, że MET Gas and Energy Marketing będzie dostarczać gaz na granicę z Mołdawią, z państwowy operator Moldovagaz będzie przesyłał go do Naddniestrza gdzie dystrybucją zajmie się miejscowy Tiraspoltransgaz. Szwajcarskiej firmie będzie płacił za dostawy gazu JNX General Trading z Dubaju, a Tiraspoltransgaz ma płacić Mołdawii za tranzyt.
- Rozwiązanie wybrane przez reżym z Tyraspola oznacza, że mieszkańcy Naddniestrza nadal będą żyć w stanie niepewności i obaw o dostawy gazu. To decyzja, która niczego nie rozwiązuje w perspektywie długoterminowej – poinformował Dorin Recean, premier Mołdawii. – Nie będziemy blokować dostaw gazu nie pozwolimy ludziom na lewym brzegu Dniestru zamarznąć – dodał.
Dostawy gazu mają ruszyć 13 lutego. Przywódca Naddniestrza napisał w mediach społecznościowych, że dostawy gazu są możliwe dzięki pieniądzom oraz działaniom Rosji.
