Resort skarbu zdecydował się na dalsze poszukiwania inwestora dla kierowanego przez niego Polmosu w Zielonej Górze i otrzymał dwie oferty od zainteresowanych. Jedną ponownie złożyło konsorcjum niemieckiego Undenberga i amerykańskiej Adamby, które wcześniej przegrało z Eckesem i V&S. Nieoficjalnie mówi się, że drugim zainteresowanym jest Bols.
Największą niewiadomą są obecnie oczekiwania cenowe ekipy rządzącej. Jeśli punktem wyjścia do wyceny przedsiębiorstwa będzie wysokość aktywów netto można przypuszczać, że za 51 proc. akcji, , trzeba by zapłacić około 120 mln zł.
Największy udziałowiec Yawalu i Pagedu nie jest pewien, czy Lasy Państwowe, akcjonariusz drugiej ze spółek, nie zablokują połączenia holdingów. Jego obawy są spowodowane zmianami u steru władzy. Poprzednio LP, zależne od ministra finansów pomogły Edmundowi Mzykowi w przejęciu kontroli nad Pagedem, teraz decyzje Lasów na listopadowym NWZA nie są już tak przewidywalne. W przypadku blokady połączenia spółek, na marne może pójść kilka miesięcy pracy nad fuzją giełdowych firm. Na razie obowiązuje jeszcze stary harmonogram, który przewiduje, że spółki połączą się do końca marca 2002 r. Dużo zależy jednak od LP.
