Wektory „Pulsu”

RAF
opublikowano: 2008-09-26 00:00

Schodami w górę

Codziennie notujemy w "Pulsie Biznesu" ludzkie wzloty i upadki. Te wektory w górę i w dół nie zawsze mają jednakową wartość, ale z dłuższego okresu da się wybrać bohaterów i czarne charaktery. Oto nasze typy z obu indeksów (15.08-15.09.2008).

1

Tomasz Majewski

Pokrzepiciel . Zdobywając pierwszy dla Polski złoty medal w Pekinie, zdjął wiszące nad naszą ekipą fatum.

Kulomiot politolog powtórzył wyczyn Władysława Komara z igrzysk w Monachium w 1972 r. Nie przejął się, że jego rekord życiowy odstaje od osiągnięć rywali — wzniósł się na szczyt możliwości we właściwym miejscu i czasie. Ma gwarantowany tytuł najlepszego sportowca Polski w 2008 r., czyli kolejny samochód.

2

Maciej Pawlicki

Promotor. W Saragossie, na Expo 2008, zaprogramowany przez niego pawilon Polski zdobył III miejsce.

Pawlicki pierwszy raz został komisarzem generalnym polskiej prezentacji — na poprzednich Expo w 2000 r. w Hanowerze i w 2005 r. w Aichi był dyrektorem programowym. Zaprocentowało doświadczenie: wiedział, jak wykorzystać skromne możliwości finansowe, aby pawilon zdobył medal w kategorii atrakcyjności.

3

Zygmunt Berdychowski

Animator dialogu. Osiemnasty raz ściągnął na krynicki deptak tysięczne rzesze biznesmenów, polityków, ekspertów i dziennikarzy.

Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju doskonale odnalazło się po wstąpieniu Polski do Unii , a jego zasięg rozrasta się w obie strony — i na Wschód, i na Zachód. Kryniccy vipowie weterani co roku obecni są niezawodnie. I dołączają inni. Brawo!

Schodami w dół

1

Władimir Putin

Premier Rosji schował się za prezydenta Dmitrija Miedwiediewa i zajął tym, co umie robić najlepiej. Militarnym odwetem Rosji wobec umiejętnie sprowokowanej Gruzji wprowadził świat na krawędź zimnej wojny.

2

Wiktor Juszczenko

Prezydent Ukrainy może ogłosić ostateczne bankructwo ideałów pomarańczowej rewolucji. Niestety, nie potrafi przyjąć do wiadomości, że ekspansywna Julia Tymoszenko nie da mu szans na reelekcję w 2010 r.

3

Zbigniew Ziobro

Pal sześć, że były minister stracił immunitet, bo jego sprawa jest dęta. Ale ustanowił kolejny rekord hucpy, grożąc mediom sądem za przypominanie jego słynnej wypowiedzi telewizyjnej o chirurgu Mirosławie Garlickim.