Wielki powrót tego dania został odtrąbiony przez amerykańskiego potentata rynku śmieciowego jedzenia w ramach ogólnokrajowej kampanii obejmującej m.in. odliczanie w mediach społecznościowych i wielkie bandery zachęcając klientów do przejścia od smażonych yuca, frytkopodonych wyrobów z manioku na prawdziwe frytki.

Odnotowywane od kilkudziesięciu miesięcy braki w zaopatrzeniu w Wenezueli są w dużej części wynikiem ścisłej kontroli walutowej w tym południowoamerykańskim kraju, w efekcie której bardzo trudno zdobyć dolary na import towarów. Tymczasem import ziemniaków spadł w 2014 r. aż o 85 proc. zanim McDonald’s wycofał frytki z menu.
Jak tłumaczy Sonia Ruseler, rzeczniczka argentyńskiej firmy Arcos Dorados, która prowadzi restauracje McDonald’s w Ameryce Łacińskiej, koncern był w stanie ponownie poszerzyć menu dzięki pozyskiwaniu ziemniaków od lokalnych producentów.
