Weryfikacja prognoz nie zaszkodziła CSS

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2002-10-10 00:00

Choć wyniki Computer Service Support są dalekie od oczekiwań, rośnie jednak zainteresowanie akcjami spółki. Co bardziej zaskakujące, mimo ostatniej korekty tegorocznej prognozy zysków, zwyżkują także notowania warszawskiego emitenta.

Tylko w ciągu ostatnich kilkunastu sesji akcje jednej z największych w kraju firm informatycznych świadczących usługi serwisowe zdrożały o ponad 20 proc. Nie można wykluczyć, że za wzmożonymi zakupami, które doprowadziły do tak gwałtownego wybicia kursu stoją instytucje finansowe. Już teraz znaczącymi pakietami dysponują Polish Enterprise Fund (18,33 proc. głosów na WZA) oraz OFE PZU Złota Jesień (6,72 proc.).

Graczy, którzy ostatnio dość intensywnie zaczęli skupować akcje emitenta, nie przestraszyła nawet zapowiedź zarządu, że grupa kapitałowa CSS nie wywiąże się z tegorocznych prognoz. Jest niemal pewne, że warszawskiemu przedsiębiorstwu nie uda się w tym roku zarobić na czysto w ujęciu skonsolidowanym 5,4 mln zł, jak pierwotnie zakładano. Najnowsze szacunki wskazują, że będzie to jedynie 2,3 mln zł. Zamiast planowanych 8,4 mln zł zysku operacyjnego ze sprzedaży usług, grupa kapitałowa wygeneruje zaledwie 2,4 mln zł. Również niższe mają być przychody. Z wcześniej prognozowanych 126,7 mln zł prawdopodobnie uda się osiągnąć co najwyżej 111,4 mln zł.

Do weryfikacji prognoz zarząd zmusiła trudna sytuacja utrzymująca się na rynku usług informatycznych. Na to nałożył się brak synergii kosztowych po konsolidacji grupy kapitałowej oraz dodatkowe koszty wynikające z przeciągającego się procesu inkorporacji.

Wyniki jakie spółka zrealizowała w I półroczu mogły już sugerować, że kwietniowe prognozy na cały rok zostały sporządzone na wyrost. Po sześciu miesiącach tego roku grupa kapitałowa Computer Service Support zanotowała stratę netto na poziomie 0,1 mln zł, a zysk z działalności operacyjnej nie przekroczył 1 mln zł. Co prawda rezultaty te były lepsze od wyników uzyskanych w połowie 2001 roku, jednak zupełnie nie gwarantowały zrealizowania tegorocznych założeń. Jedynie uzyskane na półmetku roku przychody (ponad 61 mln zł) pozwalają przypuszczać, że pod tym względem spółka może w 2002 roku zaprezentować się zgodnie z oczekiwaniami zarządu.

Mimo systematycznego rozwoju i stale rosnących przychodów CSS w pełni panuje nad własnym zadłużeniem. Na koniec czerwca tego roku zobowiązania krótkoterminowe nieznacznie przekroczyły poziom 26 mln zł i były niższe o blisko 1 mln zł w stosunku do połowy 2001 roku.

Mając świadomość, w jak trudnej sytuacji znajduje się cała branża IT, której słabe wyniki odbijają swoje piętno na ciągle spadającej wycenie akcji przedstawicieli sektora, warto podkreślić przyzwoite zachowanie się spółki na GPW. Rosnące zainteresowanie CSS pozwoliło mu w krótkim czasie podnieść wartość akcji z 7,5 zł do 9,7 zł. Tylko podczas wczorajszej sesji papiery te zdrożały o ponad 5 proc.

Tak silna zwyżka notowań spowodowała, że znacznie wzrósł wskaźnik C/Z spółki (wynosi prawie 50) i znacznie odbiega od tych, jakimi mogą pochwalić się potentaci branży. Wskaźnik C/Z dla Prokomu nie przekracza 12, a w przypadku Softbanku 9. Również Computerland jest pod tym względem lepszy, w jego przypadku wynosi jedynie 19.

Pozycję CSS poprawia za to wskaźnik określający stosunek ceny do wartości księgowej. Dla Computer Service Support nie przekracza on 0,9. Tymczasem C/WK Prokomu wynosi ponad 2, a Computerlandu 3,6.