Weźmy zdrowie we własne ręce

Materiał partnera
opublikowano: 2021-10-08 11:32
zaktualizowano: 2021-10-08 11:33

Profilaktyka zdrowotna, lepsze nawyki żywieniowe, ruch, zarządzanie stresem to czynniki, które mają ogromne znaczenie dla dobrostanu człowieka – podkreślali uczestnicy panelu „Mam wpływ na swoje życie i zdrowie” podczas Kongresu 590.

Polacy wolą się leczyć, niż zapobiegać chorobom – to niewesoła diagnoza, ale oparta na faktach. Czasem czują się też przytłoczeni, gdy myślą o liczbie zmian, które powinni wdrożyć, by zacząć żyć zdrowiej. Tymczasem nieraz wystarczy zacząć od małych kroków, by radykalnie zwiększyć swoje szanse na długie i dobre życie. Spółka PZU Życie opublikowała właśnie kompendium wiedzy „Masz wpływ na swoje życie”. Aleksandra Agatowska, prezes spółki, ma nadzieję, że przyczyni się on do stworzenia w społeczeństwie nowej postawy – dbania o zdrowie na co dzień.

Uczestnicy debaty „Mam wpływ na swoje życie i zdrowie” podkreślali, że Polacy wciąż za mało uwagi poświęcają zapobieganiu chorobom.

– Przyszłość każdego z nas zaczyna się już dzisiaj. Jeśli już teraz zadbamy o siebie, a pracodawcy zadbają o swoich pracowników, to za kilka lat poziom zdrowia i życia się poprawi. Wpłynie to również pozytywnie na naszą gospodarkę – podkreślała Aleksandra Agatowska.

Lepiej zapobiegać

Adam Niedzielski, minister zdrowia, zauważył, że w Polsce panuje kult medycyny naprawczej. Polacy niechętnie korzystają z programów profilaktycznych, których mamy ponad 20. Tymczasem nie od dziś wiadomo, jak istotny wpływ na zdrowie i dobrostan człowieka mają nie tylko czynniki genetyczne, ale również styl życia, zdrowe nawyki, środowisko. Szerzenie tej wiedzy to właśnie zadanie Ministerstwa Zdrowia.

– W tej chwili pracujemy m.in. nad zwiększeniem zakresu diagnostyki, która będzie dostępna u lekarza rodzinnego, kreujemy nowe programy, wprowadzamy Profilaktykę 40+. Wszystkie te projekty mają wspólne przesłanie – profilaktyka ma kluczowe znaczenie – podkreślał minister zdrowia.

– Medycyna naprawcza płaci za nasze grzechy zaniedbania. Jeżeli zadbamy o siebie od najmłodszych lat, to będziemy po pierwsze, zdrowsi i będziemy dłużej żyć, po drugie, zwiększy się nasza odpowiedzialność społeczna, nie będziemy generować kosztów – wtórował mu dr n. med. Tomasz Maciejewski, dyrektor naczelny Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

– Zdrowie to nie tylko brak choroby, ale cały dobrostan – podkreślała Joanna Bensz, prezes Longevity Center. Jej zdaniem dobrych nawyków należałoby uczyć już dzieci, ale nawet w wieku 30–40 lat – a w takim są najczęściej jej pacjenci – jest jeszcze wiele czasu, by o siebie zadbać i w przyszłości cieszyć się życiem nie tylko długim, ale wysokiej jakości.

– Pacjent musi się poczuć współodpowiedzialny za ten proces, a nie tylko reagować na to, kiedy coś się już zaczyna sypać. Wielu ubezpieczycieli szuka sposobu, jak klientów zmotywować do wprowadzenia i utrzymania zdrowego stylu życia, jako stały nawyk, który będzie można gratyfikować – mówiła Joanna Bensz.

Skutki pandemii

W sytuacji zdrowotnej – i świadomości – Polaków wiele zmieniła pandemia koronawirusa. Adam Niedzielski przyznał, że pod względem liczby nadmiarowych zgonów w pandemii Polska nie wypada dobrze. Za zgony te odpowiada nie tylko covid. Być może mogłoby być ich mniej, gdyby nie ogólny stan zdrowia Polaków i ich podejście do profilaktyki, m.in. zbyt późne zgłaszanie się na testy na koronawirusa.

– Kontekst profilaktyki i świadomości to nie jest tylko kontekst abstrakcyjnego dbania o swoje zdrowie, to realny instrument walki z pandemią – zaznaczył minister zdrowia.

Kolejną kwestią do rozwiązania jest deficyt zdrowotny, który narósł, gdy mieliśmy ograniczony dostęp do lekarzy.

– Stąd jest w ogóle pomysł Profilaktyki 40+. To puszczenie do społeczeństwa sygnału, że musimy zacząć nadganiać. A jeśli musimy zacząć nadganiać medycyną naprawczą, to trzeba zacząć od profilaktyki i diagnostyki. Profilaktyka będzie przesądzała o zdrowiu publicznym w następnych latach, a szczególnie wtedy, kiedy mamy do czynienia z zagrożeniem takim, jakim jest pandemia – mówił minister zdrowia.

Aleksandra Agatowska zapowiedziała, że po pandemii na pewno zmieni się współpraca PZU Życie z pracodawcami. Ci coraz częściej pytają, jak mogą się przyczynić do poprawy dobrostanu i zdrowia swoich pracowników.

Co więcej, zmieni się w ogóle rola ubezpieczycieli życiowych. Do niedawna oferowane przez nich produkty były postrzegane głównie w kontekście bardzo dalekiej przyszłości.

– Tak naprawdę – o czym już mówiliśmy – już dzisiaj mamy wpływ na tę przyszłość. Dlatego nie będziemy już wyłącznie firmą, która oferuje ubezpieczenia, ale firmą, która oferuje całe kompendium wiedzy, w jaki sposób tu i teraz zadbać o jakość różnych obszarów swojego życia i zdrowia. Grupa PZU na pewno ma i chce mieć w tym swój udział i będzie miało to odzwierciedlenie w ofercie produktowej – mówiła prezes PZU Życie.