Nie na każdej butelce whisky tyle można zyskać, ale kupno dziesięciu najszybciej drożejących (Top 10) dało prawie 560 proc. zysku, a stu 290 proc. Dobre wyniki inwestycyjne przyniosły również pojedyncze butelki: Royal Lochnagar, która podrożała o prawie 740 proc., oraz Glenfarclas i Dalmore, na których można było zarobić po ponad 600 proc. — wynika z raportu Whisky Highland, firmy specjalizującej się m.in. w wycenie whisky dla kolekcjonerów i inwestorów.
Barek czy kolekcja
Moda na inwestowanie w whisky zapanowała nie tak dawno, ale zyskuje zwolenników nie tylko na świecie, ale również w Polsce.
Rośnie również rynek aukcyjny tego trunku. W 2011 r. wart był 4 mld GBP, a szacuje się, że do 2020 r. wzrośnie do 17 mld GBP. Andy Simpson, założyciel Whisky Highland, nie ma wątpliwości, że nadchodzi boom inwestycyjny trunku i lokata w whisky będzie postrzegana, podobnie jak inwestycja w sztukę, wino czy samochody klasyczne. Zwłaszcza że aukcje odbywają się już nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale również w Hongkongu.
— Polacy coraz częściej sięgają po trunki z rankingu Whisky Highland i wcale ich nie wypijają. Jeśli ta moda się utrzyma, whisky stanie się kolejną inwestycją alternatywną, która podbiła nasze portfele — mówi Michał Kowalski z Wealth Solutions, firmy specjalizującej się w inwestycjach alternatywnych.
— Polska to jeden z najprężniej rozwijających się rynków whisky na świecie. W 2011 r. sprzedaż tej kategorii trunków w naszym kraju wzrosła o 30 proc. — dodaje Piotr Poznański z The International Wine and Spirit Research.
Z zebranych przez niego danych wynika, że wzrost sprzedaży whisky w ostatnim czasie był możliwy dzięki dobrej promocji oraz szybkiemu rozwojowi sieci detalicznych. W 2011 r. międzynarodowe koncerny rozwinęły dystrybucję oraz obniżyły ich ceny. Pomogła również zmiana stylu życia młodych Polaków, którzy podczas pobytów zagranicznych coraz częściej przejmują zachodnie zwyczaje zakupowe.
— Według naszych prognoz, rynek szkockiej whisky urośnie w Polsce w latach 2011-17 o 11 mln litrów, czyli o 106 proc. — mówi Piotr Poznański. Popularność ta niewiele ma jednak wspólnego z inwestycjami. Te są jeszcze niewielkie, choć rosną.
Jack Daniels zysku nie da
Z danych Wealth Solutions wynika, że Polacy kupili w celach inwestycyjnych 14 tys. butelek whisky za około 10 mln zł.
— Imponujące jest jednak to, że zdobywają do swoich kolekcji i portfeli inwestycyjnych prawdziwe ikony świata — mówi Michał Kowalski. Wealth Solutions wiosną tego roku utworzyła portfel, w którym znajduje się 400 butelek whisky Glenfarclas 1953, pochodzącej z uznanej destylarni i jednej z niewielu rodzinnych szkockich gorzelni, które uniknęły wykupu przez wielkie międzynarodowe koncerny.
Wcześniej można było zainwestować w kolekcję MO OR, składającą się z 53 beczek whisky z uznawanych destylarni, m.in. Port Ellen, której trunki znajdują się w rankingu Whisky Highland wśród pięciu o najlepszych perspektywach inwestycyjnych. Inwestycja w whisky nie oznacza więc wzbogacenia alkoholowego barku o Ballantinesa, Johnnie’go Walkera czy Jacka Danielsa, choć to najlepiej sprzedające się marki w Polsce. Luc Timmermans, jeden z największych kolekcjonerów whisky i przedstawiciel Scotch Malt Whisky Society w Belgii, nie ukrywa, że to nie tanie hobby. Zwłaszcza że swoją kolekcję 4 tys. butelek o wartości 1 mln EUR uzupełniał, często podróżując po świecie.
Cenne edycje
Luc Timmermans wprawdzie nie uważa się za inwestora, ale ma świadomość, że jest to solidna inwestycja, która daje średnio 20 proc. zysku rocznie. Specjaliści radzą jednak traktować ją jako długoterminową, przynajmniej 10-letnią, choć czasem zyski mogą nadejść później. Największy potencjał wzrostu mają single malt w limitowanej kolekcji i single cask. Obie produkowane są ze słodu jęczmiennego w jednej destylarni, ale pierwsza nie musi pochodzić z jednej destylacji, a druga musi — i to nie tylko z jednej destylacji — ale również z jednej beczki.
Na butelkach zawierających single cask na ogół pojawia się data rozlania do butelki i numer beczki. Taka jest najbardziej ceniona i najdroższa. Kolekcjonerzy cenią również whisky single malt wypuszczane w limitowanych edycjach. Na portalu The Whisky Exchange, np. Glen Grant 1952 / 60 Year Old / Queen's Diamond Jubilee, sprzedawana jest obecnie za 7999 GBP. Piękna świąteczna karafka pochodzi z limitowanej edycji wyprodukowanej z okazji 60. rocznicy panowania królowej Elżbiety II.