Widmo upadku oddalone

Zbigniew Kazimierczak
17-02-2004, 00:00

Wydawnictwo jeszcze pokazuje straty, ale podstawowy biznes idzie spółce całkiem nieźle.

W trakcie trzech ostatnich miesięcy ubiegłego roku PPWK, specjalizujące się w wydawnictwach kartograficznych, zdołało uzyskać zaledwie 1,75 mln zł przychodów ze sprzedaży. Nic więc dziwnego, że kwartał zamknął się stratą ponad 2 mln zł.

To nie sezon

— Niewielkie przychody nie powinny dziwić. Koniec roku to nie jest dobry sezon dla naszej firmy. Sprzedaż idzie dobrze wtedy, gdy ludzie zajmują się sportem i turystyką — tłumaczy Rafał Berliński, prezes PPWK.

Mimo kiepskiego czwartego kwartału cały 2003 r. spółka zakończyła jednak z zyskiem przekraczającym 3,1 mln zł. Tyle że było to możliwe tylko dzięki sprzedaży praw autorskich za 12 mln zł. Zresztą w ogóle w raportach finansowych PPWK jest sporo zamieszania. To efekt porządków wynikających z tego, że spółka w poprzednich miesiącach rozliczała różne operacje mające na celu jej drastyczne oddłużenie.

Zdaniem prezesa, dopiero wyniki zaprezentowane za pierwszy kwartał tego roku pokazywać będą rzeczywiste efekty podstawowej działalności PPWK bez księgowych zniekształceń.

Gotówkowo jest nieźle

Na tym etapie funkcjonowania spółki, która otarła się o upadłość, trudno jednak powiedzieć, kiedy zacznie ona pokazywać dodatni wynik netto.

— Najważniejsze, że firma jest rentowna na poziomie operacyjnym. Mamy pozytywne przepływy finansowe, co oznacza, że obecnie nie ma ryzyka dla dalszej działalności — dodaje Rafał Berliński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Widmo upadku oddalone