Postępowania restrukturyzacyjne są mało skuteczne — wynika z analizy, którą przeprowadziła spółka Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja we współpracy z platformą analityczną SpotData.



Powolne sądy
Od lipca do września tego roku otworzyło się 138 restrukturyzacji i jest to aż o 60 proc. więcej niż rok temu, czyli w trzecim kwartale 2017 r. — szacują autorzy raportu. W poprzednich dwóch kwartałach tego roku liczba nowych restrukturyzacji wyniosła odpowiednio 102 i 101.
— Postępowań jest więcej, ale jednocześnie liczba zatwierdzanych układów spadła w trzecim kwartale do 23, podczas gdy w wyjątkowo dobrym ostatnim kwartale 2017 r. było ich 44. Analizowany okres przypada jednak na wakacje letnie. W czwartym kwartale możemy spodziewać się wzrostu liczby układów, biorąc pod uwagę liczbę postępowań w toku — twierdzi dr Patryk Filipiak, prezes spółkiZimmerman Filipiak Restrukturyzacja.
Zwraca uwagę, że wciąż rośnie popularność postępowań restrukturyzacyjnych w porównaniu z procedurami upadłościowymi.
— O ile od stycznia do września poprzedniego roku tylko 37 proc. niewypłacalności stanowiły restrukturyzacje, to obecnie jest ich aż 44 proc. Odsetek restrukturyzacji jest jednak nienaturalnie wysoki — mówi Patryk Filipiak.
Podobne wnioski ma Coface.
— Od momentu wprowadzenia zmian prawnych na początku 2016 r. i umożliwienia przedsiębiorstwom skorzystania z różnych form przewidzianych prawem restrukturyzacji, udział takich procesów stopniowo rośnie — mówi Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface.
Dodaje, że najczęściej wykorzystywaną formą naprawy są niezmiennie przyspieszone postępowania układowe, które stanowią niemal dwie trzecie wszystkich restrukturyzacji.
Ostatnia deska ratunku
Rośnie jednak także liczba sanacji, czyli najbardziej zaawansowanego rodzaju postępowania restrukturyzacyjnego, który jest hybrydą upadłości i układu. Stanowią one już 25 proc. wszystkich postępowań.
— Od połowy 2017 r. co kwartał pojawia się ok. 30 sanacji. W trzecim kwartale bieżącego roku otwarto najprawdopodobniej 33 postępowania w tym trybie, czyli najwięcej od początku istnienia prawa restrukturyzacyjnego w Polsce. Częściowo wynika to z faktu, że w przypadku niektórych firm sanacje są prowadzone w kilku spółkach należących do całej grupy — na przykład w Piotrze i Pawle trwają aż trzy takie postępowania — mówi Bartosz Sierakowski, doradca restrukturyzacyjny w spółce Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że sanacja wyróżnia się na tle innych procesów, jeśli chodzi o efektywność, mierzoną stosunkiem zatwierdzonych przez sądy układów do liczby otwartych postępowań.
— Według naszych wstępnych szacunków w trzecim kwartale zatwierdzono aż osiem układów dla firm w sanacji, podczas gdy ogólnie dla wszystkich postępowań było ich 23 — zwraca uwagę Bartosz Sierakowski.
Generalnie w ciągu dziewięciu miesięcy obecnego roku umorzono aż 110 postępowań restrukturyzacyjnych, podczas gdy rok wcześniej — 81.
— Świadczy to o wciąż niskiej, choć rosnącej skuteczności postępowań — umarza się przecież te z nich, w których szanse na powodzenie procesu są zbyt niskie. Jest to więc reakcja na masowe wszczynanie procedury restrukturyzacyjnej przez firmy, które powinny wybrać upadłość — mówi Patryk Filipiak.
Najwięcej w przemyśle i handlu
W całym 2108 r. roku powinno otworzyć się ok. 500 nowych restrukturyzacji. W ubiegłym było 380 takich przypadków. Najwięcej restrukturyzowanych podmiotów jest w branży przemysłowej oraz w handlu.
— Przy tym ich liczba w przemyśle nieznacznie spadła, podczas gdy handel wciąż zmaga się z dużymi problemami. W szczególności dotyczy to hurtu, gdzie panuje nadmierne rozdrobnienie, niskie marże oraz wojny cenowe — mówi Bartosz Sierakowski.
Z drugiej strony nieco mniej negatywna w trzecim kwartale wydaje się być kondycja sektora budowlanego. Chociaż nadal jego sytuacja pozostaje trudna (wysokie koszty materiałów i wynagrodzeń, brak waloryzacji umów), to liczba restrukturyzacji spadła. Możliwe, że doszło do poprawy sytuacji płynnościowej w tej branży, ale też, że w danych jest tzw. szum, czyli przypadkowe zmiany. Kolejne miesiące pozwolą lepiej ocenić ten trend.
— We wszystkich branżach wyzwaniem jest również ostrzejsza polityka fiskalna, czyli m.in. częstsze kwestionowanie rozliczeń podatkowych, wprowadzanie nowych narzędzi, takich jak split payment czy odwrócony VAT — zwraca uwagę Bartosz Sierakowski.