Strabag i Skanska od ponad pół roku toczą boje o zlecenie na przebudowę drogi koło Elbląga.
Przetarg na przebudowę 10,4-kilometrowego odcinka drogi krajowej nr 22 z Elbląga do granicy trwa już siedem miesięcy. Firmy próbują się z niego nawzajem wykluczyć. Do konkursu ogłoszonego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zgłosiło się pięć przedsiębiorstw. Z powodu niezgodności ofert ze specyfikacją dyrekcja na wstępie wykluczyła Mostostal Warszawa (żądał 54,8 mln zł) i Altkom (67 mln zł). Wygrał Budimex-Dromex z ceną 54,7 mln zł. Zaprotestował Strabag.
— Doświadczenie personelu Budimeksu-Dromeksu nie było zgodne z zapisem specyfikacji — mówi Andrzej Rybicki, radca prawny Strabagu.
Zespół arbitrów przy Urzędzie Zamówień Publicznych (UZP) nakazał powtórzenie oceny ofert. Tym razem górą był Strabag z ceną 58,7 mln zł, ale nie na długo. W grudniu protest złożyła Skanska (z ceną 59,9 mln zł).
— Oferta Strabagu powinna zostać wykluczona. Mamy zastrzeżenia do doświadczenia personelu tej firmy — mówi Anna Krajewska ze Skanska Gdańsk.
GDDKiA uwzględniła protest i na początku lutego wykluczyła Strabag z postępowania. Ten odwołał się do UZP. 3 marca zespół arbitrów nakazał dyrekcji ponowną ocenę ofert. Czy historia się powtórzy?
— Zamawiający mógłby wybrać ofertę Skanska tylko wtedy, gdyby nasza została wykluczona. A to byłoby naruszeniem prawa, bo zespół arbitrów uznał, że doświadczenie zawodowe kierownika robót jest odpowiednie — twierdzi Andrzej Rybicki ze Strabagu.
— Wyrok zespołu nas zaskoczył. Czekamy na uzasadnienie i kolejne kroki zamawiającego. Nie wykluczamy protestu, jeśli wybierze ofertę konkurencji — mówi Anna Krajewska.
Co na to drogowa dyrekcja?
— Zależy nam głównie na czasie. Wszystko nam jedno, kto będzie wykonawcą — mówi Jan Jaworski, naczelnik wydziału procedur przetargowych w GDDKiA.
Komisja przetargowa poprosi teraz Strabag o wyjaśnienia dotyczące doświadczenia kierownika robót.
— Jeśli je uwzględni, wybrany zostanie Strabag. Jeśli nie, jego oferta zostanie odrzucona — dodaje Jan Jaworski.
Nie wiemy, kiedy zakończą się potyczki o 10 km drogi pod Elblągiem. Wiadomo tylko, że wykonawca będzie miał na przeprowadzenie robót 13 miesięcy od podpisania umowy.