- Jeśli patrzymy na fundamenty gospodarcze, ewentualna obniżka ratingu Francji byłaby niesprawiedliwa. Agencje powinny raczej zacząć od zdegradowania Brytyjczyków, którzy mają wyższy deficyt, wyższy dług, wyższą inflację, niższy wzrost i spadającą akcję kredytową - stwierdził Christian Noyer, prezes Banku Francji.

Dostało się też samym agencjom ratingowym.
- Stały się niezrozumiałe i nieracjonalne. Wygrażają państwom nawet wtedy, kiedy podejmują one słuszne, pozytywne decyzje. Ich użyteczność w doradzaniu inwestorom zdezaktualizowała się - mówi Christian Noyer.