
Podczas tegorocznego EFNI dyskutowaliśmy o przyszłości Europy i świata, o perspektywach i wyzwaniach dla globalnej gospodarki. Z dumą mogę powiedzieć, że polskie firmy są w dobrej kondycji i przygotowane na te wyzwania, a banki będą je wspierać w wykorzystaniu nowych możliwości.
Wybuch pandemii w zeszłym roku był szokiem dla większości z nas. Jej szybkie rozprzestrzenianie się zburzyło poczucie bezpieczeństwa i spowodowało istotne zmiany sposobu, w jaki funkcjonujemy. W przypadku przedsiębiorstw, z których większość odczuła jej negatywne skutki, pandemia wymusiła dostosowanie się do nowych realiów rynkowych, rewizję planów, konieczność optymalizacji kosztów i modernizację, w tym przede wszystkim transformację cyfrową.
Pandemia pokazała, jak szybko i jak niespodziewanie świat może się zmieniać. Umiejętność adaptacji okazywała się kluczowa. Ten, kto w sposób szybki i elastyczny potrafił przystosowywać się do nowych warunków, wygrywał. Firmy, które w porę zauważyły, jak ważna jest transformacja, odczuły wzrost obrotów i przyspieszenie rozwoju, co być może w innej sytuacji zajęłoby im całe lata.
Niektóre branże wprost skorzystały ze zmian, które wymusiła pandemia. Globalny rynek usług e-commerce przeżywa niespotykany boom. Przed wieloma firmami pojawiły się nowe perspektywy i nowe szanse, które rozbudziły ich ambicje i zwiększyły apetyty.
Ostatni rok obfitował w spektakularne przykłady wykorzystania tej koniunktury przez firmy do umocnienia swojej pozycji i podboju nowych rynków, w tym wyjścia za granicę, szczególnie w branży e-commerce i usług logistycznych. Na warszawskiej giełdzie miała miejsce największa transakcja IPO ostatniej dekady – debiut firmy Allegro. Inna polska spółka, InPost, z sukcesem zadebiutowała w Amsterdamie. Było to nie tylko największe w historii IPO w sektorze technologii w regionie Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki, ale też preludium do ekspansji poza naszym krajem poprzez przejęcie francuskiego dostawcy przesyłek.
Przed polskimi spółkami stoją ogromne możliwości. Żeby jednak w pełni je wykorzystać, potrzebny jest im know-how i wsparcie. Bank, jako doświadczony partner posiadający niezbędne rozwiązania, ma tu swoją rolę do odegrania.
W pierwszej fazie pandemii uwaga przedsiębiorstw była skupiona na zapewnieniu bezpieczeństwa pracownikom i zabezpieczaniu płynności. W tym drugim aspekcie banki, takie jak Citi Handlowy, pomagały klientom ściągnąć kapitał, zabezpieczyć finansowanie w formie kapitału obrotowego czy kredytów syndykowanych.
Ta faza już dawno za nami. Teraz firmy szukają okazji do rozwoju, zaczynają coraz poważniej myśleć o inwestycjach, wracają do projektów, które pandemia wstrzymała. Jako globalny bank Citi Handlowy wspierał i wspiera polskie firmy w ekspansji, oferując nowoczesne rozwiązania, które ułatwią im prowadzenie biznesu w Polsce i na rynkach międzynarodowych. To, co kiedyś nazywaliśmy bankowością inwestycyjną, znacznie rozszerzyło zakres rozwiązań produktowych dla klientów. Dziś odnosi się do bankowości, rynków kapitałowych i doradztwa, dzięki czemu rozwój firmy odbywa się w najbardziej dla niej optymalny sposób.
Nadal nie wiemy, jak będzie wyglądać świat po pandemii i na ile ulegnie zmianie, ale już teraz wiadomo, że pandemia przyspieszyła wiele procesów i otworzyła przedsiębiorstwa na nowe wyzwania.